Jo Palmer, matka trójki dzieci, nie uzależniła się od żadnych nielegalnych środków. , dostępne bez recepty. Kiedy zorientowała się, że ma poważny problem, była już poważnie uzależniona.
"Większość ludzi nawet nie wyobraża sobie, że mogłoby zażyć działkę heroiny." - mówi David Grieve z organizacji wspierającej ludzi uzależnionych od leków. - przestrzega.
"Uzależnienie zaczyna się wtedy, kiedy w przypadku bólu bierze się więcej tabletek niż dawniej przy podobnej dolegliwości" - mówi Grieve.
Zwykłe środki przeciwbólowe są też używane jako lek na stres. To również niebezpieczna praktyka. Jo Palmer przyznaje: Kiedy byłam zdenerwowana lub zestresowana, brałam kilka tabletek. Po pewnym czasie zaczęłam robić to codziennie". Po tym, jak
urodziła pierwsze dziecko, jej stres się zwiększył. Liczba proszków, jakie codziennie łykała także rosła. Nawet gdy wiedziała, że przesadza z lekami przeciwbólowymi, nie była świadoma
tego, że jest uzależniona. " - wyjaśnia. Najpierw ukrywała przed
lekarzem, ile tabletek dziennie spożywa, ale ten sam się zorientował. Wyniki badań Jo Palmer jendoznacznie wskazywały na lekomanię. Wtedy rozpoczęła leczenie. Nie zaprzestała zażywania
środków przeciwbólowych - to byłoby zbyt dużym szokiem dla jej organizmu. Obecnie ogranicza się do 30 tabletek w ciągu dnia i konsekwentnie zmniejsza ich liczbę.
Według ekspertów WHO wśród osób uzależnionych od leków i nie przekracza zalecanej dziennej dawki. Większe ilości tego typu środków mogą mieć działanie podobne do narkotyków.