Jej życie zmieniło się, kiedy urodziła synka Allana - wtedy kariera zeszła na dalszy plan. "Od momentu pojawienia się Allana mój czas na pracę skurczył się do tego stopnia, że jestem w stanie zrealizować zaledwie jedną trzecią zawodowych propozycji" - mówi artystka w wywiadzie dla "Party". I wcale nie żałuje, że nie może tak się angażować w swoją pracę jak dawniej. Rodzina jest dla niej priorytetem.

Piosenkarka wyznaje także, że pomimo starań - nie zawsze jest matką idealną. Czasem wie, że powinna powiedzieć "nie", ale nie potrafi. "Obiecuję sobie na przykład, że nie kupię kolejnych klocków lego. Kiedy jednak wchodzimy do sklepu, Allan patrzy na mnie tymi swoimi wielkimi niebieskimi oczami, kokietuje mnie dwa razy dłuższymi rzęsami niż moje i mówi: "Mamo, tak bardzo, bardzo, bardzo proszę. Już zawsze będę sprzątał wszystkie klocki, obiecuję. Tylko chciałbym mieć ten jeden zestaw, bo tego właśnie nie mam'". Wtedy Edyta ulega.

Konsekwencja i dyscyplina są w domu domeną ojca Allana. "Darek jest bardziej konsekwentny i utrzymuje większą dyscyplinę w domu. Tak chyba powinno być. Mama jest od przytulania, a tata od wychowania." - mówi dalej.

Według Edyty bardzo ważna jest rola ojca w wychowaniu dziecka w tej kwestii. "Jeśli Darek zadecyduje, że mały musi ponieść konsekwencje, nigdy nie mówię, że ja sądzę inaczej, nawet jeśli czasem mam odmienne zdanie. Decyzja taty musi w nim budzić respekt. Nie chcę też, aby w takich sytuacjach biegł do mnie i chował się pod swetrem."

Edyta opowiada też o swoim obecnym związku z Dariuszem Krupą. "Mamy świadomość tego, co udało nam się wspólnymi siłami zbudować, i tego, co możemy stracić. Dostałam od Darka w prezencie poczucie spokoju i bezpieczeństwa."

>>> Lepsza młoda czy starsza matka? Weź udział w sondzie i podyskutuj na forum.