Dziennik Gazeta Prawana logo

Być jak Barack Obama? To dobry pomysł!

3 lutego 2009, 16:25
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Rozmawiasz z kimś dwie minuty i już wiesz, że nic z tego nie będzie. To dlatego, że macie całkiem odmienne typy osobowości. Helen Fisher, specjalistka od spraw zdrowych związków, wydała książkę, w której pokazuje nam, jak nie popełnić błędu i nie dobrać się z całkiem nieodpowiednim dla nas partnerem. Michelle Obama miała szczęście, że na jej drodze stanął Barack? Dlaczego? Przeczytaj...

Antropolog i autorka paranaukowych bestsellerów, Helen Fisher, wydała książkę pod tytułem Główną tezą publikacji jest to, że wszyscy ludzie na świecie występują w czterech typach osobowości, do których dobieramy - albo powinniśmy dobierać - przyszłych partnerów.

W ciągu zaledwie kilku minut rozmowy nasze ciało i umysł potrafią szybko rozpracować rozmówcę i albo odrzucić go jako potencjalnego kandydata do założenia rodziny, albo zapałać do danej osoby szybką sympatią. Po przeczytaniu dziesiątek publikacji naukowych i własnych badaniach na ok. 7 milionach osób, Helen doszła do wniosku, że odpowiedzialne za to są estrogen i testosteron, oraz dopamina i serotonina.

W zależności od tego, który z tych hormonów lub neuroprzekaźników dominuje w naszym organizmie, mamy różne typy osobowości. , kreatywnym poszukiwaczem przygód. Wtedy , poukładanym, ostrożnym, konwencjonalnym człowiekiem o wysokim poziomie serotoniny w ciele. , władczym analitykiem, skoncentrowanym na sobie samotnikiem. Z kolei

Badaczka na potrzeby swojej książki opracowała specjalny kwestionariusz, który zamieściła na serwisach randkowych Chemistry.com i Match.com . Randkowicze mieli odpowiadać na pytania i odsyłać je do serwisu. Kiedy już ustalono ich typ osobowości, ludzie wybierali z podanej im listy odpowiednich dla nich osób potencjalnych partnerów na randkę i potem do nich przesyłano te informacje, jeśli wybory się pokrywały. W ten sposób pisarka sprawdziła swoja teorię w praktyce.

Na pytanie, , Helen odpowiada: Zrozumienie tego systemu jeszcze bardziej zadziwia jego precyzją".

W przypadku doboru partnerów u zwierząt nie można mówić o romantycznej miłości, a jednak z jakiegoś powodu wybiera się tego osobnika, a nie innego. U ludzi działa ten sam mechanizm.

Dlatego Helen postanowiła za pomocą swojego testu Żadna z nas nie ma teraz czasu na wielogodzinne randki z facetem, którego numer ostatecznie wymażemy z komórki. Lepiej w tym czasie poczytać dobrą książkę albo iść na jogę. Preselekcja uratuje cię od spotkań z nudnym narzekaczem, kiedy sama tryskasz energią.

Helen Fisher bardzo praktycznie podchodzi do sprawy. albo nie pokocha nas z wzajemnością. Po co pozwalać ludziom błądzić, skoro ostatecznie miłość i tak wygasa. Ważne, żeby na kolejne 30 lat czy więcej dopasować się podobnym temperamentem.

Przykładowo, Pragną zieleni i dobrze żyją z sąsiadami – to sprawka serotoniny. Zawsze wybierają podobnych sobie, nie tolerują w swoim otoczeniu innych typów. Za to tu przeciwieństwa się przyciągają. Natura działa tu na zasadzie uzupełnienia – jedni potrzebują umiejętności drugich, niezdecydowani pragną np. stanowczości. I niekoniecznie trzeba tu działać według stereotypu, że to żona ma być Negocjatorem.

który potrafi zaczarować tłumy i na scenie jest w swoim żywiole. Negocjatorzy potrzebują stymulacji i rozmachu wielkiej metropolii – tu działa dopomina. Takie osoby dobrze czują się w swojej skórze i mają nieodparty urok osobisty, całkiem jak nowy prezydent U.S.A.

Jednak jak sama Helen przyznaje, z typem zupełnie nam przeciwnym też można stworzyć udany związek. Jeśli tylko oboje partnerzy respektują swoje potrzeby oraz odmienne cechy charakteru i osobowości, można liczyć na długi związek. Choćby Budowniczego z Odkrywcą.

Jeśli już zakochałaś się w innym typie, to poznaj chociaż narzędzia, którymi trzeba się posługiwać, żeby wspólnie trwać dzień po dniu.

Chcesz dogadać się z Dyrektorem – zapytaj go o to, co myśli

Chcesz dogadać się z Odkrywcą – zapytaj go o to, co robi

Chcesz dogadać się z Negocjatorem – zapytaj go o to, co czuje

Chcesz dogadać się z Budowniczym – zapytaj go o to, co wie

Tym kobietom, którym zasady Helen Fisher trafiły do przekonania, pozostaje szukać męża za granicą, bo polskie serwisy randkowe wciąż milczą na temat typów osobowości i naiwnie starają się uderzać w romantyczną stronę ludzkiej natury. Szczególnie przed Walentynkami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj