Dziennik Gazeta Prawana logo

Marianna Schreiber w ogniu krytyki za kreację z wesela matki. "Typowa Karyna"

Marianna Schreiber
Marianna Schreiber pochwaliła się weselną stylizacją. Internauci nie są zachwyceni/Instagram
W minioną sobotę Marianna Schreiber towarzyszyła  mamie w dniu jej ślubu. Żona ministra zaskoczyła obserwatorów strojem weselnym. Nie wszystkim spodobał się jednak taki look. W konsekwencji Schreiber spotkała się z lawiną krytycznych komentarzy.

Marianna Schreiber zyskała rozgłos w mediach dwa lata temu, gdy wzięła udział w programie "Top Model". Jej udział w castingu zaskoczył jurorów i widzów, gdy wyjawiła, że jest żoną ministra należącego do rządzącej partii. Postanowiła ryzykować karierę polityczną męża, aby spełnić swoje marzenia o modelingu.  Po tej przygodzie Marianna całkowicie zrezygnowała z tej ścieżki.

Potem zdecydowała się utworzyć własne ugrupowanie polityczne Mam Dość 2023, ale została z niego wykluczona. Teraz m.in. działa społecznie. Na Instagramie opowiada też o swoich doświadczeniach z zasadniczej służby wojskowej. Chętnie dzieli się rownież szczegółami z  życia prywatnego.

Internauci skrytykowali stylizację Marianny Schreiber

W minioną sobotę żona ministra w towarzystwie najbliższej rodziny uczestniczyła w ślubie swojej matki. Całe wydarzenie szczegółowo udokumentowała na swoich koncie na Instagramie. Internauci serdecznie i przychylnie komentowali ten ważny moment w życiu jej matki, ale krytycznie ocenili strój Marianny.

Z całym szacunkiem, ale stylizacja na cygańskie wesele; Mi osobiście się absolutnie nie podoba. Jak na dożynkach w Wołominie; Dla mnie tragedia; Taki trochę fashion from Raszyn; Mi tam byłoby wstyd ubierać się tak plus taki makijaż w dniu, który powinien być świętem mamy. To ona powinna być gwiazdą; Przykro to mówić, ale wyglądasz plastikowo; Nie, to nie jest ładne ani profesjonalne; Typowa karyna; Pani się po prostu przebrała za gwiazdę Bollywood - pisali w komentarzach internauci.

Marianna Schreiber odpowiedziała na nieprzychylne komentarze internautów

Marianna nie pozostała obojętna na komentarze obserwatorów. Gdy została nazwana "Karyną", odpowiedziała:

Dziękuję za ten komentarz. Każda uwaga jest ważna. Pozdrawiam wszystkie "Karyny" włącznie ze mną.

W odniesieniu do uwagi odnoszącej się do "dożynek w Wołominie" zaznaczyła, że choć jeszcze nigdy na takich nie była, to w przyszłości może rozważyć uczestnictwo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Anna Kot
Anna Kot

Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.

Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTylko dzieci PRL-u zdobędą tu 100 proc. Pytanie nr 12 to prawdziwy pogromca młodzieży »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj