Związki się rozpadają i nie ma w tym nic dziwnego. Jednak niepokojące jest to, że po raz kolejny odchodzi od ciebie mężczyzna, a ty tego nie możesz zrozumieć. Gdzieś robisz błąd. Gdzie? Zobacz, co się mogło stać.

ROZGŁASZASZ WSZEM I WOBEC, ŻE CHCESZ MIEĆ DZIECI

Większość kobiet marzy w pewnym momencie życia o potomstwie, ale nie ma sensu informować o tym otoczenia. Także powtarzanie ukochanemu, jakim cudownym byłby ojcem i ciąganie go po sklepach z małymi bucikami jest pomyłką. Facet zwyczajnie się wystraszy i zacznie obmyślać plan ucieczki przed twoim nieokiełznanym instynktem macierzyńskim. Nie ma nic gorszego, niż zmuszanie kogoś, by został rodzicem, a ty ta swoją ciągłą gadaniną właśnie to robisz. Decyzja powinna być obopólna, a mężczyzna w związku nie jest tylko i wyłącznie dawcą nasienia.

Podobne efekty daje ciągłe wspominanie o ślubie. Brrr...

ROBISZ SCENY ZAZDROŚCI

Nie mówimy o lekkim ukłuciu zazdrości, gdy twój wybranek obejrzy się na ulicy za ładną dziewczyną Mamy raczej na myśli ciągłe awantury o to, że nie wrócił na czas do domu (pewnie kogoś ma) czy oglądanie pism dla mężczyzn (on na pewno szuka w nich tego, czego nie może znaleźć we mnie!). Nie popadaj w paranoję i nie bądź wiecznie zazdrosna o każdą myśl, która lęgnie się w głowie mężczyzny bez twojej kontroli. Nikt tego na dłuższą metę nie zniesie.

ZANIEDBAŁAŚ SIĘ

To straszne, ale zaniedbanie prowadzi czasem do rozpadu związku. Tak oczywiście być nie powinno, najważniejsze atuty kobiety mężczyzna powinien odnajdywać w jej wnętrzu, ale ich psychika bywa dla nas bezlitosna. Jeśli więc zamieniłaś brazylijskie bikini z początku związku na afrykański busz, seksowną beliznę na babcine gacie, a w pasie przybyło ci 20 centymetrów, to nie bądź zdziwiona, że twój ukochany zacznie cię unikać, aż w końcu się ulotni. Feministki w tym momencie zaduszą się zapewne z wściekłości, chociaż nie wiemy dlaczego. Większość z nich to przecież zadbane kobiety, a to, że nie robia tego dla mężczyzn jest tylko i wyłącznie ich atutem. Ważne, że dbają.