Najpierw był oczywiście peeling oczyszczający. Potem masaż z kremem relaksującym. Już sam zapach specyfiku wprowadził mnie w błogi stan, który trwał dobre pół godziny. Oczywiście opowiedziałam pani kosmetyczce o wszystkich stresujących wydarzeniach ostatnich tygodni. A ona była tak dobra i przedłużyła masaż o prawie kwadrans. Może to sugestia, ale już po wszystkim czułam się totalnie odświeżona i taka ładniejsza:-)))

Dostałam dziś telefon z Centrum Leczenia Otyłości z informacją, że w czwartek mam się stawić na kolejne badania kontrolne. To już? W ogóle o nich zapomniałam. Ostatnie dni, tygodnie pędziły jak szalone. Zaczęłam się lekko niepokoić, choć nie wiem dlaczego.

Nie objadam się, staram się regularnie ćwiczyć, łykam te tabletki z ananasa, więc nie powinno być źle. Okaże się za dwa dni.

Wieczorem zadzwoniłam też do znajomych obgadać wakacje. Mam tyle pomysłów, a nie potrafię się zdecydować. Zresztą ważnie jest także zdanie moich przyjaciół, bo przecież jedziemy razem. Chyba stanie na polskim morzu. Podobno ma być u nas piękne lato i Kaśka upiera się, by korzystać z uroków naszych cudownych plaż i Bałtyku. Czemu nie?

Partnerzy akcji:

www.gymnasion.pl
www.celebrity.com.pl
www.zielonakawa.pl
www.genesisclnic.pl