Większość młodych Polaków na pytanie o wysokość swojego ciśnienia krwi odpowie, że nie wie, bo nigdy go nie mierzyło. Co więcej pokutuje przekonanie, że problemy z wysokim ciśnieniem dotyczą tylko ludzi starszych. Tymczasem podwyższone ciśnienie mogą mieć nawet dzieci, a nadciśnienie, bardzo niebezpieczna dolegliwość, może rozwijać się już w wieku 30 - 40lat, nie dając żadnych dolegliwości. Wielu lekarzy uważa, że już nastolatkom powinno się je choć raz w roku zmierzyć. Ale młodzi ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że nieleczone, utrzymujące się latami nadciśnienie powoduje wiele spustoszeń w układzie krwionośnym i skraca życie średnio o 15 lat. To dlatego chorobę nadciśnieniową nazywa się cichym zabójcą.

Serce na przemian kurczy się i rozkurcza
Pracę serca można porównać do działania pompy. Zasysa i wypycha krew do tętnic. Gdy krew zostaje wypchnięta z mięśnia sercowego do tętnicy głównej, ciśnienie krwi jest wyższe (skurczowe inaczej górne). Kiedy serce się rozkurcza i wypełnia krwią, ciśnienie (rozkurczowe inaczej dolne) jest niższe. A więc ciśnienie tętnicze to nic innego, jak siła, z jaką krew płynąc napiera na ściany tętnic. Jego poziom podaje się w milimetrach słupka rtęci. Wysokość ciśnienia zależy od siły skurczu serca, liczby jego uderzeń na minutę, objętości krążącej krwi oraz od oporu, jaki stawiają płynącej krwi tętnice. Jego wahania są normalnym zjawiskiem, oddają nasze zachowania i emocje. Ciśnienie rośnie, gdy kopiemy w ogródku, dźwigamy, denerwujemy się, kłócimy albo kochamy. Obniża się, kiedy odpoczywamy, śpimy. Idealne powinno wynosić 120/80 mmHg, ale nie ma powodów do zmartwienia, jeśli utrzymuje się ono w granicach 140/90 mmHg. Jeżeli jednak, któraś z tych liczb będzie wyższa, lekarz może podejrzewać nadciśnienie. Ale uwaga, z wiekiem wzrasta wartość ciśnienia skurczowego, a ciśnienie rozkurczowe może nawet ulec obniżeniu. Wiele osób sądzi, że jest to bardzo korzystne, bo „coś się obniża”. A tymczasem np. ciśnienie 160/70 mmHg to powód do szczególnego niepokoju. Gdy ciśnienie górne jest wysokie, a dolne niskie, lekarze taki stan nazywają izolowanym nadciśnieniem skurczowym. Występuje ono bardzo często u osób starszych i znacznie zwiększa ryzyko zawału i udaru mózgu. Przed tymi powikłaniami chroni obniżenie ciśnienia górnego.

Skąd bierze się nadciśnienie?
Jeden raz stwierdzone przez lekarza wysokie ciśnienie nie świadczy jeszcze o chorobie nadciśnieniowej. Ciśnienie może nam podskoczyć wskutek stresu, związanego z samym pomiarem, niepewnością, jaki będzie jego wynik i choćby z faktem znalezienia się w gabinecie lekarskim. Taki jednorazowy skok ciśnienia nazywa się syndromem białego fartucha. Natomiast o istnieniu nadciśnienia tętniczego można mówić wtedy, gdy wysokie wyniki ciśnienia potwierdzą dwa kolejne pomiary, wykonane w krótkim odstępie czasu.
Nadciśnienie tętnicze jest najczęstszą chorobą układu krążenia. Dotyka prawie 30 proc.dorosłych, ale większość z nich nawet nie wie, że ma ciśnienie znacznie ponad dopuszczalną normę. Dlaczego tak jest? Dlatego, że organizm może się przyzwyczaić do podwyższonego ciśnienia, niektórzy nawet zupełnie dobrze funkcjonują, czując nieustanne pobudzenie. To ich napędza. Osoby z nadciśnieniem przez lata mogą nie mieć żadnych dolegliwości. I nagle kogoś dopada zawał serca albo udar mózgu. To dlatego nadciśnienie nazywane jest podstępnym zabójcą. Objawy, które niezbicie świadczą o nadciśnieniu to ucisk w głowie i szum w uszach lub nagłe bóle głowy, a także zawroty połączone z mroczkami przed oczami. Długotrwałe nadciśnienie prowadzi też do zmęczenia fizycznego i psychicznego, zaburzeń koncentracji, rozdrażnienia, trudności z zasypianiem. Symptomem choroby może być też ucisk i kołatanie serca, brak tchu, duszność przy wysiłku. Niestety te objawy, dają o sobie znać bardzo późno, gdy choroba jest już bardzo zaawansowana.

Prawie 95 proc. ludzi z nadciśnieniem cierpi na tzw. nadciśnienie pierwotne, nazywane samoistnym. Skłonność do niego można odziedziczyć. Ale sami też na nie pracujemy: żyjemy w stresie, unikamy ruchu, stosujemy dietę obfitą w tłuszcz zwierzęcy i sól, palimy papierosy, nadużywamy alkoholu. Jeśli któreś z rodziców cierpi na nadciśnienie, musisz szczególnie unikać używek, tłustych potraw i soli, no i więcej się ruszać, bo ryzyko, że też zachorujesz, jest bardzo duże. Im wcześniej zmienisz swój styl życia, tym większe masz szanse, że nie unikniesz choroby. Wiele osób, u których została ona wykryta wcześnie, najczęściej przypadkowo, nie musi nawet stosować leków. Wystarczyło, że rzucili palenie, przesiedli się z samochodu na rower, znaleźli czas na sport i wyeliminowali z diety sól. Nieprzypadkowo powstało powiedzenie: nie chcesz mieć zawału, wyrzuć z domu solniczkę.
Tylko około 5 proc. nadciśnieniowców cierpi na nadciśnienie wtórne (objawowe) spowodowane przewlekłymi chorobami nerek i zaburzeniami hormonalnymi. Po ich całkowitym wyleczeniu także ciśnienie wraca do normy.

Leczenie dobrane na miarę
Nadciśnienia tętniczego nie da się wyleczyć w ciągu kilku dni jak grypy, czy kataru. Nie ma jednego cudownego leku odpowiedniego dla wszystkich chorych. Osoby z nadciśnieniem często mają równocześnie inne problemy, np. nadwagę i otyłość, cukrzycę oraz podwyższone stężenie cholesterolu. Lekarz musi więc dobrać lek do ogólnego stanu zdrowia pacjenta, co nie jest proste. Dolegliwości, na które cierpi chory, mogą być przeciwwskazaniem do zastosowania określonego preparatu. Lek, który jednej osobie pomaga, innej może szkodzić. Decyzja o wyborze lub zmianie preparatu należy do lekarza, pod którego opieką jest pacjent.
Jeśli po tygodniu leczenia masz już prawidłowe ciśnienie, to znaczy, że lekarz dobrał odpowiednie leki, ale przerwanie ich przyjmowania sprawi, że wkrótce ciśnienie znów podskoczy. Nadciśnienie jest bowiem chorobą przewlekłą. To oznacza, że leki trzeba brać regularnie zazwyczaj do końca życia. Najczęściej popełnianym błędem przez chorych jest doraźne zażywanie leku, tylko wtedy, gdy ciśnienie podskoczy. Większość zadowala się już niewielką poprawą i przerywa leczenie po miesiącu, a nawet tygodniu zażywania leku, jak tylko nastąpi spadek ciśnienia tętniczego. Takie leczenie nie chroni przed komplikacjami z powodu nadciśnienia.

Jak mierzyć ciśnienie?
Najlepiej używać ciśnieniomierza z mankietem nakładanym na ramię. Aparaty do mierzenia ciśnienia na nadgarstku nie dają wiarygodnych wartości ciśnienia.

• Kontroluj ciśnienie o tej samej porze i w podobnych warunkach zawsze przed zażyciem rano leków (zwłaszcza zażywanych regularnie).
• Odczekaj godzinę po obfitym posiłku, a pół godziny po wypaleniu papierosa lub po przyjściu z mrozu.
• Przed pomiarem odpocznij, leżąc lub siedząc 5-10 minut.
• Pomiar wykonuj w pozycji siedzącej, a rękę, na której mierzysz ciśnienie, oprzyj wygodnie na stole.
• Mierz na tej samej ręce, ale co jakiś czas sprawdź ciśnienie także na drugiej; jeśli okaże się, że z reguły ciśnienie mierzone na jednej, tej samej, np. lewej, ręce jest zawsze wyższe niż na drugiej, wtedy za prawdziwe uznaje się to wyższe
• Opaskę aparatu załóż 2-3 cm powyżej zgięcia łokcia, powinny pod nią wejść bez trudu dwa palce

6 powodów, dla których należy kontrolować ciśnienie
:
Zbyt długo lekceważone nadciśnienie, nierozpoznane, nieleczone lub źle leczone doprowadza do uszkodzenia serca, mózgu, nerek, oczu.
Dlatego warto wiedzieć, czym grozi nam ta choroba.
• Przyspiesza rozwój miażdżycy, gdyż krew wyrzucana z serca z dużą siłą uderza mocno w ściany tętnic i powoduje ich twardnienie. Tracą wtedy elastyczność i łatwiej w ich ścianach odkłada się cholesterol, tworząc tzw. blaszki miażdżycowe.
• Zwiększa ryzyko zawału, bo zwężonymi tętnicami do serca dociera miej krwi. Ich twarde ściany łatwo pękają, a w miejscach pęknięć mogą się tworzyć skrzepy. Gdy skrzep zblokuje zwężoną tętnicę, dochodzi do zawału serca.
• Grozi udarem mózgu, do którego dochodzi, gdy skrzep wędruje tętnicą szyjną i blokuje dopływ krwi do komórek mózgowych. Na skutek nagłego skoku ciśnienia może też pęknąć jakaś tętniczka w mózgu, następuje wtedy tzw. wylew (udar krwotoczny).
• Prowadzi do niewydolności nerek, bo ich uszkodzone tętnice nie oczyszczają krwi ze szkodliwych produktów przemiany materii. Wskutek tego może nastąpić zatrucie całego organizmu.
• Pogarsza wzrok, gdyż zakrzepy tworzące się w naczyniach zaopatrujących gałki oczne w krew, blokują jej dopływ i dochodzi do uszkodzenia nerwu wzrokowego.
• Skraca życie średnio o 15 lat .