Dla Agathy Ruiz de la Prady nie ma zestawień niemożliwych. Projektantka nie boi się połączyć różu z pomarańczem czy czerwieni z turkusem. De la Prada zawsze bawi się modą, uwielbia ostre barwy, a czerni konsekwentnie mówi stanowcze nie. Co widać było także w kolekcji pokazanej w Warszawie, niezmiennie czerpie ze stylistyki pop-artu. Lubi proste, ale stanowcze wzory - na jej ubraniach często pojawiają się gwiazdeczki, serduszka i kwiatuszki.

Tym razem de la Prada upodobała sobie szyfonowe i tiulowe tkaniny. Motywem przewodnim były również bufki i bomki, w różnych konfiguracjach - w wykończeniach bluzeczek, spódniczek i szortów. Choć pokazana kolekcja to raczej propozycja dla odważnych kobiet, zebrana publiczność była zachwycona. Pochwał dla hiszpańskiej projektantki nie szczędziły szczególnie Bogna Sworowska i Ilona Felicjańska.

Podczas imprezy, która odbyła się w piątek na Krakowskim Przedmieściu, swoje kolekcje zaprezentowały także polskie projektantki. W propozycji Moniko Onoszko widać było silne inspiracje stylistyką japońską. Elwira Dorosz postawiła na czerń i kratę, zaś w kolekcji Marii Wiatrowskiej przeważały szarości i beże, kolory ziemi, piasku i kamienia. Spory aplauz wzbudził pokaz Izabeli Łapińskiej, na którym modelki zaprezentowały zwiewne kobiece sukienki wykończone ciekawymi koronkami i haftami.