Rodzice dopłacą do pobytu dziecka w unijnym przedszkolu
Samorządy lub organizacje pozarządowe, które ubiegają się o dotacje na utworzenie przedszkola, muszą wnieść wkład własny. Mogą być nim opłaty od rodziców.
- Nowy rok - nowe procedury adopcyjne
- Tort to przeszłość! Horror urodziny to jest TO!
- Polityka prorodzinna - jak wypadamy na tle innych krajów UE?
- Dobre wieści na temat "miejskiego becikowego" w Krakowie
- Rząd idzie na rękę pracodawcom. Koniec stałych godzin pracy
- Rodzice płacą coraz więcej za żłobki
- Przywileje dla rodziców nie wystarczą, by przybyło dzieci
- Dziecko nieobecne w żłobku - część opłaty do zwrotu?
- Dzienni opiekunowie do dzieci - nowa i nieznana forma opieki
- Znowu podnieśli opłaty za przedszkola. Czy to się kiedyś skończy?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Od 1 stycznia obowiązują nowe zasady przyznawania unijnych dotacji z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (PO KL) na tworzenie przedszkoli. Nowością jest to, że gminy i organizacje pozarządowe, które będą się o nie ubiegać, muszą wnieść wkład własny w wysokości 15 proc. wartości projektu. Wymóg ma spowodować większą trwałość inwestycji podejmowanej za pieniądze z UE. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego (MRR) twierdzi, że nie ograniczy to dostępu gmin i organizacji pozarządowych do takich dotacji. Wkład własny nie musi obciążyć finansowo gmin i organizacji pozarządowych, ponieważ nie trzeba go wnosić tylko w gotówce. Resort dopuszcza także zaangażowanie finansowe rodziców.
– Wkład własny może być wniesiony w postaci niepieniężnej poprzez udostępnienie nieruchomości, pomieszczeń, pracy wolontariuszy lub opłat od rodziców – wyjaśnia Piotr Popa, zastępca dyrektora biura ministra w MRR.
Zdaniem Moniki Rościszewskiej-Woźniak z Fundacji Rozwoju Dzieci im. Komeńskiego nowe rozwiązanie zmusza wszystkich graczy: gminy, organizacje pozarządowe oraz rodziców do współpracy, zarówno na etapie tworzenia projektu, jego realizacji, jak i po zakończeniu. Dotychczas większość gmin zamykała punkty przedszkolne i przedszkola tworzone za środki z UE, kiedy unijne finansowanie się kończyło.
– Jeżeli wkładem własnym będą nieodpłatnie przekazane przez gminę pomieszczenia oraz opłaty ponoszone przez rodziców np. za posiłki wydawane dzieciom w przedszkolu, to jest większa szansa, że taką placówkę uda się utrzymać także po zakończeniu unijnego finansowania – mówi Monika Rościszewska-Woźniak.


























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!