Johnny Depp urodził się w małym miasteczku w bardzo typowej amerykańskiej rodzinie. Mama zajmowała się domem, a ojciec pracował jako inżynier. Niestety, rodzina się rozpadła i to było przyczyną pierwszych kłopotów przyszłego gwiazdora. Zaczął szukać ukojenia w narkotykach, wyrzucono go ze szkoły i wtedy młody Johnny postanowił poświęcić się muzyce. Grał w 15. zespołach, raz miał nawet okazję towarzyszyć w trasie legendarnemu Iggy Poppowi. Do rezygnacji z muzyki zmusił go jednak brak sukcesu i wtedy jego ówczesna żona poznała go z Nicolasem Cage.

I wtedy się zaczęło. Cage załatwił mu rolę w horrorze "Koszmar z Ulicy Wiązów". Po ukończeniu szkoły aktorskiej w Los Angeles Depp został zaangażowany do jednej z mniejszych ról w obsypanym Oscarami filmie Olivera Stone'a "Pluton". Zwrócił na siebie uwagę producentów telewizyjnych i został zatrudniony do serialu "21 Jump Street". Rola detektywa Tommy'ego Hansona, którą tam grał przyniosła mu ogromną popularność i umożliwiła rozpoczęcie kariery na dużym ekranie. Potem była "Beksa" i "Edward Nożycoręki", " Czekolada", "Piraci z Karaibów" - długo by wymieniać wszystkie produkcje, które swoim aktorstwem naznaczył Depp.

Johhny był zawsze bardzo kochliwy. Spotykał się z Sherilynn Fenn, Jennifer Grey, czy supermodelka Kate Moss. Ale na dobre serce skradła mu dopiero prześliczna Vanessa Paradis. Wszyscy pamiętamy uroczą wykonawczynię przeboju "Joe le taxi". Vanessa przez długie lata była towarzyszką Lenny'ego Kravitza. Johhny oszalał na jej punkcie, zwłaszcza po tym, gdy urodziła mu cóeczkę Lily-Rose. W 2002 roku na świecie pojawił się syn pary, Jack.

Johhny wyniósł się z Ameryki i zamieszkał z rodziną we Francji. Zawsze podkreśla, że Vanessa i dzieci są dla niego wszystkim. Rzadko widuje się go na imprezach, nie afiszuje się w drogich samochodach i nie szpanuje ubraniami od znanych projektantów. Za to chyba kochamy go najbardziej.