Megan Fox zwycięża w rankingach najpiękniejszych i najseksowniejszych gwiazd i bywa namaszczana na następczynię pięknej Angeliny Jolie. Młoda aktorka jednak już zaczyna zdradzać niezadowolenie z roli symbolu seksu.

"Uwaga, jaką poświęcają ci ludzie, którzy mówią ci, że jesteś piękna, tylko podsycają poczucie zagrożenia i sprawiają, że staje się ono nie do zniesienia" - zwierza się gwiazda w rozmowie z Daily Star Sunday.

PURYTAŃSKIE WYCHOWANIE?

Sytuacja Fox jest o tyle trudna, że rola symbolu seksu stoi w zupełnej opozycji do jej konserwatywnego i religijnego wychowania. "Wychowałam się w pentekostalizmie (ruch zielonoświątkowy - przyp.red), który jest jednym z najbardziej ekstremalnych nurtów w chrześcijaństwie. Wszystko według niego jest złe i zaprowadzi cię do piekła" - opowiada Fox.

Według Megan to właśnie takie wychowanie spowodowało jej głębokie lęki, gromadzące się w szczególności wokoło sfery seksualnej. "Przeprowadzono ze mną wiele rozmów na temat tego, jak bardzo seks jest zły i grzeszny".

Piękna aktorka opowiedziała, w jaki sposób próbuje ukoić swoje lęki i przegonić demony z dzieciństwa. Przyznała się, że pracuje nad sobą na terapii ale również regularnie pali marihuanę. Paradoksalnie, rodzajem terapii była dla niej rola w jej nowym filmie zatytułowanym "Jennifer’s Body". Wciela się w nim w nastolatkę, która posuwa się do kanibalizmu po tym, jak zostaje opętana przez ducha zboczeńca. "Dzięki niej również moje demony poddały się egzorcyzmom. Moja bohaterka również zmaga się z głębokimi lekami, do których mogę się odnieść".

____________________________________________

NIE PRZEGAP:

>>> Czy ta reklama obraża kobiety?
>>> Oto najseksowniejsze żyjące gwiazdy
>>> Zjedz sushi z nagiej modelki