Plany związane z pracą nie muszą dotyczyć jej bezpośrednio. Warto stawiać sobie pomniejsze cele, które będą środkiem do osiągnięcia tego najważniejszego - awansu czy zdobycia lepszej pracy, a jednocześnie - nagrodą samą w sobie. Może to być na przykład nauka języka i zdobycie certyfikatu językowego.

Reklama

Zacznij od kubka

Takie cele przynosi nam również codzienna praca, bo nie tylko podwyżka może być motorem poświęceń dla firmy. "Można postanowić, że weźmie się udział w jakimś ciekawym szkoleniu albo warsztatach. Nie tylko można się wtedy czegoś nauczyć. Potrafią one działać inspirująco" - mówi Basia Czarnek z Muzeum Narodowego w Gdańsku. "Moje postanowienie w pracy to robić co jakiś czas porządek na biurku i w szufladach. Poza tym staram się codziennie umyć swój kubek. Niestety, nie zawsze mi się chce i czasem bywa tak, że w piątek muszę zmyć całą ich tacę" - dodaje. Właśnie, jak dotrzymać tego, co się sobie samemu obiecało?

"Nie robię żadnych postanowień noworocznych. Ale za to często wymyślam sobie różne cele, które zamierzam osiągnąć w ciągu roku" - mówi Basia Czarnek z Muzeum Narodowego w Gdańsku. "Z niektórymi mi się udaje, z innymi jest trochę gorzej. Gdy dostałam pierwszą pracę, założyłam, że popracuję tam dwa do czterech lat. Po trzech latach złożyłam wymówienie, bo chciałam poszukać czegoś ciekawszego, bardziej rozwojowego. I na szczęście to mi się udało" - opowiada. "A ja uważam, że co ma być, to będzie. Jak się nadarzy okazja, to będę zmieniać swoje życie, nic na siłę" - mówi Iwona Zduńska, która niespodziewanie znalazła pracę w dziale marketingu hiszpańskiej firmy produkującej sprzęt kuchenny. "Uważam, że robienie postanowień jest tylko oszukiwaniem siebie. Ci, którzy je wymyślają, po tygodniu i tak o nich zapominają, a samo wymyślenie nie uczyni z ciebie lepszego człowieka, nie zmieni życia jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki" - dodaje.

Nie chcą być gorsi

"Panuje teraz moda na wszelkiego rodzaju noworoczne postanowienia" - mówi Miłosz Brzeziński, psycholog biznesu. "Wielu osób podejmuje je, bo nie chcą czuć się gorsi. Wymyślają sobie postanowienia i tylko znikomy procent ma szanse na ich dotrzymanie" - zastrzega.

Według niego ludzie nie planują życia zbyt daleko do przodu. Gdy już wymyślą, co chcą zrealizować w określonym czasie, w pewnym momencie zaczyna im brakować konsekwencji. Nie jest bowiem łatwo dotrzymać złożonych sobie przyrzeczeń. W człowieku drzemie zwykle mały leń, który odciąga go od tego, co ciężkie choć słuszne, na korzyść tego, co miłe i wygodne.

"Podejmując postanowienie, które ma zostać dotrzymane, warto zastanowić się nad kilkoma rzeczami. Przede wszystkim - po co mamy podejmować ten wysiłek? Co nam to da, że dotrwamy do końca? Czy staniemy się bogatsi, zdrowsi, czy poprawimy sobie samopoczucie? Gdy już odkryjemy, jaki jest cel naszego postanowienia, dobrze jest cały czas sobie o nim przypominać i pamiętać, jakie będą z tego korzyści" - podpowiada Brzeziński.

Stare przysłowie mówi: mierz siły na zamiary. Ta zasada sprawdza się również przy postanowieniach. Nie wymyślajmy zatem celu, którego nie będziemy w stanie osiągnąć. Zniechęcimy się tylko i przy następnym postanowieniu może nam już zabraknąć zapału, by je dotrzymać. Nawet jeśli nie będzie ono już takie trudne.

"Dobrą metodą jest rozłożenie sobie naszego zamierzenia na kolejne zadania i wyznaczenie kogoś, kto będzie nas z nich rozliczał. Kto wesprze nas swoim autorytetem i nie zawaha się dać nam klapsa, jeśli zajdzie taka potrzeba. Na przykład zamierzamy zapisać się na kurs. Prosimy przyjaciela, by zadzwonił i zapytał, czy już złożyliśmy dokumenty. Gdy zapłacimy za kurs, niech telefonicznie sprawdzi, czy na pewno to zrobiliśmy. Może to wydawać się głupie, ale głupio to będzie nam, gdy będziemy się tłumaczyć, dlaczego tego nie zrobiliśmy" - wyjaśnia Brzeziński.

"Faktycznie, dobrze jest mieć kogoś, kto wspiera nas duchowo" - dopowiada Basia Czarnek."Jednak tylko ode mnie samej zależy, czy osiągnę cel, czy też nie. I nieważne, jaki on jest, duży czy malutki. Czasem lepiej jest z czegoś zrezygnować, by niepotrzebnie się nie spalać, nie marnować energii. Ale nie wyobrażam sobie, bym mogła nie planować. Teraz jestem na etapie zbierania funduszy na wakacje. To ogromne wyrzeczenia, szczególnie trudne dla kobiety, gdy wokół tyle pięknych rzeczy, tyle miłych okazji. Ale jak się uda, satysfakcja będzie ogromna" - mówi Basia.

10 sposobów na dotrzymanie postanowienia.

Postaw znaczek V, jeśli któreś dotyczy ciebie. Jeśli zaznaczysz więcej niż 6, masz szansę na dotrzymanie postanowienia

1. Potrafisz podjąć postanowienie - pierwszy krok do sukcesu.

2. Zapisujesz terminy niezbędne, by zrealizować postanowienie.

Reklama

3. Jesteś konsekwentny/a w realizacji swoich zamierzeń.

4. Wiesz i pamiętasz, jakie korzyści da ci osiągnięcie założonego celu.

5. Ktoś cię wspomaga w realizacji postanowień.

6. Ustaliłaś/łeś "karę” w przypadku złamania postanowienia.

7. Wiesz jakie sytuacje mogą skłonić cię do złamania postanowienia i ich unikasz.

8. Potrafisz zmusić się do działania nawet, gdy Ci się nie chce.

9. Zapisałaś/łeś sobie swoje postanowienia i umieściłaś/łeś w widocznym miejscu.

10. Szczegółowo określiłaś/łeś swoje zamierzenie, które chcesz zrealizować.

<p/>