Przeprowadzając badania na grupie 3000 kobiet naukowcy odkryli, że powodem dla którego w naszym bagażu znajduje się aż tyle niepotrzebnych rzeczy jest kobieca potrzeba bycia przygotowaną na każdą ewentualność.

Okazuje się również, że kobiety, wbrew temu co mogłoby się wydawać, nie znoszą całego procesu pakowania się. Co czwarta kobieta uczestnicząca w badaniu przeprowadzonym przez firmę ubezpieczeniową The Co-operative wyznała, że pakowanie jest dla niej bardziej stresujące niż dzień spędzony w pracy, 

Badania wykazały, że na dwutygodniowy pobyt, przeciętna kobieta zabiera 44 części garderoby i aż 6 par butów. W rzeczywistości, w trakcie wakacyjnego wypoczynku połowy z nich w ogóle na siebie nie założy. Na pakowaniu swoich walizek spędzamy około 4 godzin a jedna na 10 kobiet poświęca tej czynności aż 12 godzin.

Cary Cooper, profesor psychologii z Uniwersytetu Lancaster twierdzi, że powodem, dla którego w kobiecej walizce znajduje się tak duża ilość rzeczy jest to, że w trakcie pakowania panie myślą o każdej ewentualności, jaka może im się przytrafić i różnych okolicznościach, które będą wymagały odpowiedniego stroju.

"Weźmy na przykład posiłek na mieście - kobieta od razu zastanowi się, jaki to będzie rodzaj posiłku, czy będzie elegancki, czy raczej zwyczajny, czy może gdzieś po środku? Większość kobiet spakuje rzeczy odpowiednie do każdej z tych sytuacji. Nie jest też zaskoczeniem fakt, że kobiety spakują kilka par obuwia, buty muszą przecież pasować do konkretnego stroju." - twierdzi psycholog.

Dodatkową przyczyną, dla której kobiece bagaże są zazwyczaj mocno przeładowane jest fakt, że wyjazd często traktujemy jako pretekst do kolejnych zakupów. Nowo nabyte ubrania i dodatki oczywiście będą następnie musiały znaleźć się w naszej walizce.