W baśniach takie historie się zdarzają. Piękna i Bestia pokochali się i żyli długo i szczęśliwie. Inaczej ma się rzecz w prawdziwym życiu. Jak wykazały nowe badania, różnica atrakcyjności między partnerami to stąpanie po cienkiej linie. Wszystko jednak zależy od tego, czy to kobieta, czy mężczyzna jest brzydszą połową pomarańczy.

Reklama

Dlaczego małżeństwo Angeliny Jolie i Billy Boba Thorntona rozpadło się szybko, a jej związek z Bradem Pittem trwa już tyle lat? Wiele psychologicznych badań sugerowało, że pary o podobnym stopniu atrakcyjności obojga partnerów mają większe szanse na przetrwanie. Postanowili to potwierdzić brytyjscy naukowcy.
Badacze z uniwersytetów Stirling, Chester i Liverpool przeanalizowali zdjęcia ponad 100 par o bardzo różnym stażu. Sprawdzali, czy różnica atrakcyjności pomiędzy partnerami sprzyja szybszemu rozpadowi związku. Okazało się, że pary, w których mężczyzna był tą ładniejszą połówką pomarańczy, miały się bardzo dobrze. Schody zaczynały się, gdy bardziej pobłogosławiona zewnętrznymi przymiotami stroną była kobieta... Rozpad takich par był kwestią czasu, zazwyczaj kilku miesięcy.

„Wygląda na to, że to kobieta decyduje, czy związek przetrwa” - komentuje wyniki jeden z badaczy, Rob Burriss. Jego zdaniem piękne kobiety kobiety zdają sobie sprawę z faktu, że mogą wybierać i przebierać między kandydatami na partnerów. Stąd mają więcej mniej obaw przez kończeniem niesatysfakcjonujących znajomości i preferują bardziej krótkotrwałe związki, niż ich brzydsze koleżanki. Te drugie częściej zmuszone są zadowolić się tym, co mają i „trzymać się” obecnego związku. Na związek pięknej kobiety i brzydkiego mężczyzny czyha jeszcze jedno poważne zagrożenie: zazdrość jej brzydszego partnera.

Wygląda na to, że upolowawszy „niezłą sztukę” nie ma co się czuć, jakby człowiek złapał Pana Boga za nogi. Taka piękna kobieta może szybko zmienić obiekt swoich względów.

Zdaniem dr Burrissa nie warto gonić za pięknością w stylu Anne Hathaway czy Angeliny Jolie. Idealnym partnerem czy partnerką jest osoba podobna do nas.