Co się dzieje z mężczyznami po śmierci ich długoletnich partnerek? Różne rzeczy... niektórzy z nich są w stanie bez problemu ułożyć sobie życie z inną kobietą, ale inni nie mogą zapomnieć o tej jednej jedynej, której przysięgali miłość aż po grobową deskę. Oto historia człowieka, który z miłości do żony przekroczył pewną straszliwą granicę...

Reklama

NAJPIERW SPAŁ NA GROBIE, POTEM PRZENIÓSŁ ŻONĘ DO ŁÓŻKA...

Bohaterem tej historii jest 55-letni Wietnamczyk z prowincji Quang Nam. Mężczyzna w 2004 roku otworzył grób swojej zmarłej małżonki. Szczątki owinął tak, aby nadać im kształt ciała kobiety, nałożył na nie ubranie i umieścił w ich dawnym małżeńskim łożu – donosi „Daily Telegraph” za portalem Vietnamnet.vn. W rozmowie z portalem niejaki Le Van wyznał, że po śmierci żony, która miała miejsce w 2003 roku, spał na jej grobie, ale po 20 miesiącach zaczął doskwierać mu deszcz, wiatr i chłód. Wtedy postanowił wykopać prowadzący tunel do grobu, by móc znów „spać razem z nią”. Kiedy jego dzieci poznały prawdę, zakazały mu tych wycieczek. Wtedy, pewnej grudniowej nocy 2004 roku Le Van wykopał szczątki żony i zabrał je do domu. Jak wyznaje ojciec siedmiorga dzieci, sąsiedzi już od kilku lat nie śmią przychodzić z wizytą. „Jestem osobą, która postępuje inaczej. Nie jestem jak normalni ludzie” – mówi mężczyzna. Jesteśmy skłonni w to uwierzyć...

____________________________

NIE PRZEGAP:

>>> Nauczycielka religii uwiodła ucznia
>>> Zobacz najbardziej skąpą suknię ślubną
>>> Siedem cech idealnych partnerów