43-letnia Debbie Amos aż do szóstego miesiąca ciąży nie miała świadomości, że po raz czwarty znalazła się w stanie błogosławionym. To nie pierwsze jej dziecko które pojawiło się na świecie wbrew planom rodziców.

Reklama

NIE BYŁ OCZEKIWANY, A PRZYNIÓSŁ RADOŚĆ

Gdy Debbie po poddaniu się leczeniu niepłodności urodziła synka, Glena (dziś ma on 19 lat), razem z 13 lat starszym mężem Melvynem postanowili nie mieć już więcej dzieci. Gdy pojawiła się następna dwójka, poprosiła lekarzy o zabieg, który da pewność, że nie zajdzie więcej w ciążę. Poddała się sterylizacji, która, jak ostrzegli lekarze, daje „zaledwie” 99 procent pewności. Ten 1 procent szans wykorzystał mały Connor, który przyszedł w czwartek na świat w ostatni czwartek. „Poczuliśmy wielką ulgę na wieść, że nasz syn jest zdrowy. Nie przeprowadzałam żadnych badań i późno zorientowałam się, że jestem w ciąży a do tego jeszcze mój wiek stanowił dodatkowe zagrożenie” – mówi mama Connora. Maluch dużo zmieni w życiu rodziny: 57-letni obecnie mąż kobiety planował za 3 lata przejść na emeryturę – teraz będzie musiał zrezygnować z tego planu. Lekarze podejrzewają, że mogło dojść do zapłodnienia ze względu na odrośnięcie jajowodów. Debbie Amos, która przyznaje, że nie żałuje niespodziewanej ciąży, ma jednak własne wytłumaczenie: „Może po prostu pisane mu było pojawić się tu” – mówi.

____________________

NIE PRZEGAP:

>>> Heidi rozpacza: nie może schudnąć po ciąży!
>>> Oto ośmiolatka, która urodziła się chłopcem
>>> Jak pokonać nocne lęki maluszka?