Dziennik Gazeta Prawana logo

Tych roślin lepiej nie wrzucaj do kompostownika. Jak kompostować odpady skutecznie

19 marca 2024, 06:48
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kompostownik z palet
Kompostownik z palet. Zdjęcie Fundacja KIM/Inne
Wbrew powszechnej opinii, nie każdy roślinny odpad powinien trafić do kompostownika. Sam z palet zrobiłem swoje kompostowniki i teraz dbam o to by w odpowiedni sposób „nakarmić” moje przydomowe bioreaktory. Dzięki temu szybciej uzyskam naturalny nawóz, który w sposób naturalny użyźni mój warzywnik i ogród. Przedstawiam podstawowe zasady, jakimi kieruję się napełniając kompostownik.

Czego nie wrzucać do kompostownika

Kompostownik to prawdziwy bioreaktor, napędzany biomasą z naszego domu i ogrodu. Przerobi na naturalny nawóz (hummus) praktycznie wszystko. Dlatego większość z użytkowników kompostowników nie zastanawia się długo przed wrzuceniem do niego domowych resztek. I tak być powinno. Właściciele kompostowników zazwyczaj pamiętają jedynie o tym, by nie wrzucać tam 

  • materiałów, które nie sa biodegradowalne (jak plastik) ;

  • odchodów mięsożerców (kotów, psów i ludzi);

  • mięsa i nabiału

  • popiołu z grilla lub z pieca na węgiel czy koks.

 

Natomiast mniej osób ma świadomość, że nie każda roślina nadaje się do „karmienia” kompostownika. W szczególności pamiętajmy o tym, że lepiej nie wrzucać tam

  • dużej ilości gałązek tui – te rośliny hamują rozwój mikroorganizmów, tym samym spowolnią kompostowanie;

  • części orzecha włoskiego – zawierają juglon. Jest to organiczny związek chemiczny, który występuje w liściach, korzeniach i łupinach orzechów. Juglon blokuje wzrost innych niż sam orzech roślin. Związek ten ulega rozkładowi w trakcie kompostowania, ale po długim okresie, więc po co ryzykować że znajdzie się w naszym nawozie.

thuja-occidentalis-smaragd-tuja-szmaragd-37814297.jpg
Thuja occidentalis Smaragd - tuja Szmaragd

Jeśli kompostowanie przebiega prawidłowo i nasz bioreaktor rozgrzewa się rozkładając odpadki to do kompostownika możemy nawet wrzucać chwasty i ich nasiona. Jeżeli jednak nie jesteśmy pewni prawidłowości tego procesu, lepiej nasion do kompostownika nie wrzucać.

W jakich proporcjach wrzucać odpadki do kompostownika

Jeżeli zależy nam na tym by kompostowanie przebiegało szybko, pamiętajmy że Do prawidłowego przebiegu procesu kompostowania potrzebne są:

  1. węgiel i azot w określonych proporcjach. 

  2. tlen – minimalna zawartość 5%;

  3. woda (optymalna wilgotność wsadu bioreaktora wynosi ok. 50%);

  4. temperatura (do 70° C), jest wskaźnikiem aktywności bakterii rozkładających biomasę w pierwszej fazie kompostowania.

 

Patrząc na punkt pierwszy, należy wyjaśnić, że jeśli w kompostowniku jest za dużo:

  • węgla – to oznacza to wolny rozkład biomasy i jej zagrzybienie

  • azotu – kompost będzie cuchnął w wyniku rozkładu beztlenowego. 

Przykładowo fusy po kawie mają  idealny stosunek atomów węgla do atomów azotu w odpadkach (25 atomów węgla ma 1 atom azotu). Czyni to z fusów po kawie, cenny dodatek do kompostu. Oczywiście nie polecam liczenia stosunku ilości  atomów węgla przy każdym wyrzucaniu odpadków do kompostownika. Zamiast tego można zastosować prostszą regułę. I tak na każde wrzucone do kompostownika wiadro brązowych liści (lub innych odpadków, w których dominuje węgiel) powinno przypadać dwa lub trzy wiadra zielonych części roślin (lub innych odpadków w których jest azot). Oczywiście jeżeli nie udaje nam się zachować tych proporcji nie powinniśmy rezygnować z kompostowania. Może to natomiast oznaczać, że proces będzie wolniejszy, lub kompost będzie trzeba przerzucić by go natlenić lub trochę podlać by zachował własciwą wilgotność.

kompost-38129206.png
Kompost. Zdjęcie fundacja KiM/Marcin Chodorowski

 

Autor chciałby podziękować Marcinowi Chodorowskiemu z Fundacji KIM, mojemu autorytetowi w dziedzinie kompostowania. Marcin jest praktykiem skutecznego kompostowania i  autorem rozpowszechnianego nieodpłatnie opracowania „Ogród w zgodzie z naturą. Poradnik dobrych praktyk”. Część zdjęć i fachowej wiedzy w tym artykule pochodzą z tego poradnika i z rozmów z jego autorem.


Sławomir Biliński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj