Dziennik Gazeta Prawana logo

Gęste i mocne w ciąży, rzadkie i cienkie po porodzie jak radzić sobie ze zmianą kondycji włosów

26 lipca 2022, 08:00
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
ciąża
<p>ciąża</p>/Shutterstock
Ciąża może dawać różne symptomy: od mdłości, przez reakcje skórne czy wyczulone zmysły, aż po te bardziej pozytywne, na które zwykle kobiety nie narzekają, czyli wyraźną poprawę stanu włosów, które stają się gęstsze i mocniejsze. Niestety ich dobra forma nie trwa długo, bo zazwyczaj już 2-4 miesiące po urodzeniu dziecka następuje ich osłabienie. Jaka jest tego przyczyna i co można zrobić, żeby powstrzymać nadmierne wypadanie?

Zmiany hormonalne, a dokładniej podwyższony poziom estrogenów – to one odpowiadają między innymi za poprawę cery, wzmocnienie paznokci i włosów. Ich działanie sprawia, że często mówi się o kobietach w ciąży, że promienieją. Co jednak, gdy na skutek naturalnego zjawiska po porodzie ich poziom maleje? A lśniące, mocne włosy wypadają wręcz garściami, co widoczne jest w odpływach, na szczotce, a nawet podłodze. By nie doprowadzać do tak skrajnych sytuacji, warto o włosy zadbać jeszcze przed porodem i wdrożyć odpowiednią pielęgnację, nawet jeśli w tym okresie wydaje się nam, że nie potrzebują wsparcia. Regularne stosowanie właściwych kosmetyków w ciąży i po niej sprawi, że kondycja włosów będzie widocznie lepsza.

Wiele kobiet ma wrażenie, że po ciąży „wychodzi” im znacznie więcej włosów. Dzieje się tak, ponieważ jednocześnie wypadają te włosy, które w trakcie ciąży zostały zatrzymane i te, które naturalnie kończą swój cykl życia. Najlepiej widoczne jest to przy myciu i czesaniu, gdy kosmyków zbiera się dużo, co zdarza się, że wywołuje małe przerażenie. Co ważne, przy odpowiedniej diecie, suplementacji i pielęgnacji sytuacja się unormuje (co może trwać nawet 6 miesięcy) i nastąpi odrost włosów. Gdy organizm ponownie znajdzie się w optymalnym momencie, pojawią się tzw. baby hair, czyli małe, nowe włoski przy skórze głowy, dobrze widoczne np. przy linii czoła, które zwiastują powrót do równowagi. Jak wspomóc ten proces?

Ciąża i okres laktacji to czas, w którym kobieta nie może pozwolić sobie na niedobór składników odżywczych. Gdy nie ma wskazań medycznych, nie zaleca się diet eliminacyjnych. By polepszyć kondycję włosów, należy zadbać w szczególności o menu bogate w żelazo (np. wątróbka), cynk (np. strączki), biotynę (np. sardynki), witaminy B (np. ryby) i zdrowe kwasy tłuszczowe (np. orzechy). Oczywiście witaminy A, E i C też przydadzą się w zalecanych ilościach. Lekarze zachęcają, by w tym okresie wzmożonego wysiłku organizmu, stosować suplementację. Wiele preparatów witaminowych stworzonych dla kobiet w ciąży i krótko po niej, wspomaga porost włosów i pozytywnie wpływa na ich kondycję oraz wygląd.

Nasuwa się pytanie: dobrymi, czyli jakimi? W okresie ciąży oraz karmienia piersią warto sięgać po te przygotowywane z myślą o mamach i ich wzmożonych potrzebach. Wtedy kobiety mają gwarancję tego, że składniki będę bezpieczne dla niej i maluszka.

Bardzo ważne jest działanie na włos od wewnątrz, właśnie poprzez dietę, ale równie istotne jest to, jak wpływamy na niego od zewnątrz. Najlepsze efekty osiągniemy, stosując szampon i odżywkę równocześnie. Na przykład linia Dermena MAMA zawiera molekułę Regen7, unikalną substancję czynną pochodzenia witaminowego, która jest bezpieczna dla kobiet w ciąży i mam karmiących. Molekuła Regen7 poprawia mikrokrążenie skóry głowy i wzmacnia mieszek włosowy, utrzymując je w dobrej kondycji – mówi dr Marzena Wieczorkowska, dyrektor ds. badań i rozwoju w firmie Pharmena.

Kosmetyki powinny być delikatne, najlepiej wybierać te, które zawierają emolienty, odpowiedzialne za natłuszczenie i nawilżenie. Ważna jest również witamina E, nadająca blask i zdrowy wygląd czy masło shea, które regeneruje ich strukturę.

W okresie, gdy włosy są w słabszej kondycji lepiej nie obciążać ich dodatkowymi stylizacjami z użyciem gum czy lakierów, należy unikać także kręcenia i prostowania wysoką temperaturą. Wskazane jest również zaprzestanie rozjaśniania czy zmian kolorów mocnymi farbami np. z amoniakiem.

Na pogorszenie się kondycji włosów wpływ ma nie tylko poziom hormonów, ale także inne czynniki. Przede wszystkim stres czy brak snu, czyli to, co bywa nieuniknione w początkach macierzyństwa. Długotrwały niepokój może rozpocząć procesy zapalne w mieszkach włosowych, doprowadzić do skróconej fazy wzrostu, a w konsekwencji również do wypadania włosów. Dlatego w tym wyjątkowym okresie warto szczególnie zadbać o ich stan. Pojawiające się równocześnie inne objawy, takie jak duży łupież czy swędzenie skóry, mogą wskazywać na zaburzenia pracy tarczycy lub niedobory witamin.

 – tłumaczy dr Marzena Wieczorkowska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj