"Ostatnio zaczęłam uczęszczać do sauny. Część kobiet wchodzi tam zupełnie nago (...), zobaczyłam, że w większość mają ogolone łono lub zostawia tam sobie tylko mały paseczek. Czy to dziś norma?" Takie pytania często pojawiają się na kobiecych forach. I wywołują gorącą dyskusję. Zdania są oczywiście podzielone, ale zdaje się, że intymne fryzury, pełna depilacja bikini stają się standardem. Świat coraz obiegają przecież zdjęcia Beyonce albo Britney, które zapomniały poddać się takiemu zabiegowi. Czy to jednak bezpieczne?

Lekarze i kosmetyczki zalecają jednak ostrożność: włosy łonowe chronią przed grzybicą, są też tarczą zabiezpieczającą narządy rozrodcze przed drobnoustrojami. Jak to pogodzić z modą na malutki trójkacik lub paseczek włosów albo brazylijskie bikini - wydepilowane do zera ciepłym woskiem? Lekarze proponują złoty środek: usuwanie włosków poza wzgórkiem łonowym. Najlepiej depilować się w figach - one idealnie wyznaczają granicę.

Do wyboru oprócz maszynki do golenia mamy kremi do depilacji, wosk oraz zabieg laserem. Kobiety najczęściej polecają wosk (najlepiej usuwa sie włosy, które mają co najmniej pół centymetra). Ból jest do wytrzymania, po zabiegu skóra może być trochę zaczerwieniona i piec, wtedy należy ją potraktować pantenolem i położyć zimny okład.

Ceny zabiegów w salonach kosmetycznych

wosk: bikini zwykłe 35-60 zł, brazylijskie (całościowy) 90 zł

laser: 300-400 zł, zabieg trzeba powtorzyć trzy, cztery razy

fryzury intymne: wzorek+farba od 80 zł w wybranych salonach kosmetycznych

Kremy i woski do domowego użytku

Zestaw krem do depilacji i po depilacji z aloesem, Veet 25,99 zł

Krem do brazilijskiego bikini Sally Hanssen, ok. 40 zł, obok plastry z woskiem do płytkiego bikini Sally Hansen ok. 30 zł oraz plastry truskawkowe Satine, 16 zł