Właśnie na rynku ukazała się kolekcja szminek, którą Kate Moss stworzyła dla marki Rimmel. To świetna okazja, aby modelka podzieliła się swoimi radami w kwestii make-upu i zdradziła bez jakiego kosmetyku nie wyobraża sobie dnia.

Reklama

Tajemną bronią brytyjskiej modelki jest czerwona szminka, szczególnie polecą tę, którą sygnuje swoim nazwiskiem. - Jest to bardzo wyrazisty akcent makijażu. Osobiście nie pomalowałabym nią ust w ciągu dnia. Ale na wieczór to idealna propozycja. Szminka, to klasyczny kosmetyk, czyż nie? Gdy wymawiamy takie nazwiska jak Marilyn Monroe czy Grace Kelly, widzimy przed oczami ich piękne twarze i zmysłowe usta" - przekonuje modelka.

W takim razie jaki makijaż modelka proponuje na dzień? Kate Moss uwielbia makijaż oka w stylu smoky-eye. Dlatego też na dzień, aby dodać swojej twarzy nieco wyrazistości sięga po czarny eyeliner albo konturówkę. Przydymione oko łączy z delikatną szminką w neutralnym kolorze. Przyznaje nieskromnie, że nie ma sobie równych w wykonywaniu makijażu smoky.

- To lata praktyki - śmieje się Moss. - Nie potrzebuję do tego lusterka, przytrzymuję powiekę, maluję kreskę i delikatnie ją rozcieram. Zazwyczaj korzystam z konturówek do oczu. Oczywiście na rynku jest wiele bardzo dobrych eyelinerów, które dają fajny efekt, ale jeśli pomaluje się oko nieumiejętnie, makijaż trzeba robić od nowa. W przypadku konturówki, nawet źle pomalowaną kreskę można rozetrzeć i po problemie - instruuje Moss.

Do podręcznej kosmetyczki Kate Moss trafiły już szminka i konturówka, kolejny kosmetykiem na liście jest róż, najlepiej w kremie. - Najpierw aplikuję puder, a następnie sięgam po róż. Ten niewielki akcent nadaje całej twarzy świeżości - dodaje Kate Moss.

Modelka zdradziła sekret zniewalających ust, dzieli się również tajemnicą kuszącego spojrzenia. W każdej ze swoich trzech kosmetyczek Kate Moss musi mieć zalotkę. - Bez zalotki czuję się jak bez ręki. To podstawa udanego makijażu oka. Najpierw zalotką podkręcam rzęsy, a następnie aplikuję na nie bardzo dużo tuszu - wyjaśnia gwiazda wybiegów.

Modelka nie zapomina również o pielęgnacji. Krem z filtrem to podstawa. - Dawniej uwielbiałam się opalać, wylegiwałam się na słońcu, dosłownie smażąc się. Dziś smaruję się bardzo wysokim filtrem, staram się chronić skórę przed nadmiernym promieniowaniem - wspomina.