Mezoterapia to niechirurgiczny zabieg polegający na wstrzykiwaniu substancji leczniczej bezpośrednio w skórę. Po wstrzyknięciu wykonuje się masaż, który ma na celu równomierne rozprowadzenie substancji odżywczej pod skórą.

Reklama

NATURALNY KOKTAIL

Preparaty używane podczas mezoterapii to nie żadna szkodliwa chemia w stylu silikonu czy botoksu. Sładają się głównie z witamin, minerałów, kwasów nukleinowych, czynników wzrostu oraz cząsteczek biostymulujących.

"Aplikowane koktajle działają odżywczo, wzmacniająco oraz odbudowująco, a ponadto pobudzają mikrokrążenie" - mówi Roma Zielińska, specjalistka od medycyny estetycznej.

Mezoterapia jest stosowana głównie w celu poprawienia stanu i kondycji skóry, włosów i tkanki tłuszczowej. Może na przykład ujędrnić zwiotczałą cerę, wyleczyć pierwsze oznaki łysienia i pomóc w walce z cellulitem.

Każdy z tych efektów wymaga zastosowania innej substancji. "Kwas hialuronowy, który dzięki swoim właściwościom wiązania wody, zapewnia utrzymanie właściwego poziomu nawilżenia oraz nadaje skórze twarzy większą elastyczność oraz młodzieńczy wygląd. A proces lipolizy, czyli redukcji tkanki tłuszczowej podczas leczenia cellulitu jest stymulowany dzięki wstrzykiwaniu znanej nam dobrze L- karnityny, która obecnie jest najskuteczniejszym środkiem spalającym zbędną tkankę tłuszczową. W efekcie możliwe jest wygładzenie powierzchni skóry bez liposukcji, która jak wiadomo jest znacznie bardziej ryzykowną metodą" - tłumaczy Roma Zielińska.

MAŁO INWAZYJNIE, BARDZO EBZPIECZNIE

Zabieg jest w pełni bezpieczny - aplikowane substancje nie przenikają do układu krążenia, ale działają miejscowo. Pacjentki cenią go sobie również za małą bolesność, nieinwazyjność i szybko widoczne efekty. Oczywiście pod pewnymi warunkami.

"Pacjent może odczuwać lekki dyskomfort podczas dokonywania nakłuć. Na chwilę po wstrzyknięciu może pojawić się niewielki obrzęk, który stanowi naturalną reakcję skóry i bardzo szybko znika. Aby na skórze nie powstały sińce, na 48 godzin przed zabiegiem obowiązuje absolutny zakaz zażywania aspiryny i innych leków niesterydowych przeciwzapalnych - mówi Roma Zielińska. U bardzo wrażliwych osób stosuje się miejscowe znieczulenie" - wyjaśnia ekspertka.