Do finału programu zostało już naprawdę niewiele czau. Dlatego dziewczyny odczuwają coraz silniejszy stres związany z chęcią pokonania koleżanek i zaciekle walczą o wygraną.

Reklama

We wczorajszym odcinku show kandydatki miały do wykonania aż trzy zadania. Pierwszym z nich było zaprezentowanie na wybiegu kreacji z kolekcji Dawida Wolińskiego. Nie było w tym oczywiście niezwykłego, gdyby nie fakt, że pokaz odbywał się bez żadnego przygotowania, a wraz z uczestniczkami programu brały w udział profesjonalne modelki, które, jak się później okazało, miały za zadanie przeszkadzać dziewczynom w dobrym zaprezentowaniu się i przygotowaniu do wyjścia przed publiczność. To przez nie kandydatki na top modelki nie mogły znaleźć swoich części garderoby i butów, to one nie chciały pomagać dziewczyno w ubieraniu się i nabraniu dystansu do tego niełatwego zadania. To wszystko sprawiało, że uczestniczkom programu zaczęły puszczać nerwy - przepychały się w wyjściu na wybieg, podnosiły głos, "rozklejały się". Cóż, w chwilach silnego napięcia daje o sobie znać prawdziwa natura człowieka...

W czasie zakładania ubrań raz po raz okazywało się, że sukienki nie dopinają się na dziewczynach, a to wywoływało oczywiście ostrą krytykę ze strony Dawida Wolińskiego, który bardzo poważnie traktował pokaz i zachowywał się tak, jakby od niego zależało jego "być albo nie być" w modowym świecie. Niepochlebne słowa na temat swojej figury usłyszała po raz kolejny już Dorota, a także Olga. Zwyciężczynią tej konkurencji została natomiast Oliwia, która wyszła na wybieg w rozdartej i niedopiętej sukni, ale mimo to doskonale ją zaprezentowała. Nagrodą dla niej była kreacja projektu Dawida Wolińskiego.

Drugim zadaniem, z którym musiały się zmierzyć dziewczyny, było wzięcie udziału w castingu do reklamy produktów do włosów. Szczególnie Ani zależało, aby dobrze wypaść w tej konkurencji, o wyznała, że "zawsze chciała tak cudownie potrząsać lśniącymi włosami jak panie w tego rodzaju reklamach". Niestety, w porównaniu do innych kandydatek, nie popisała się aktorskimi umiejętnościami: wiele razy pomyliła tekst, przejęzyczała się i ogólnie nie dały razy sprostać temu zadaniu. W tej konkurencji zwyciężyła Honorata, która w nagrodę wzięła udział w profesjonalnej sesji dla miesięcznika "Glamour".

Ostatnim zadaniem wczoraj była jak zwykle sesja. Tym razem dziewczyny musiały pokazać się "w 2 wersjach". Pierwszą z nich były seksowne "mokre ujęcia" - dziewczyny z mokrymi włosami i w mokrych podkoszulkach miały pokazać swoje naturalne "ja". Druga konwencja kazała im wcielać się w role gwiazd Hollywood lat 20. i 30. Ich zaangażowanie w sesję oraz zdjęcia wraz z jury oceniał Payman Amin - juror niemieckiej wersji programu.

Po burzliwych naradach sędziowie zdecydowali, że z programu odpadają - i nie pojadą na Fashion Week do Paryża - Dorota i Oliwia.