Pozbywając się konkretnej fotografii, firma nie zrezygnowała jednocześnie z wizerunku Cody Young, modelki o anorektycznej sylwetce. Kontrowersyjne zdjęcie zstąpiono innym, na którym wciąż nienaturalnie szczupła modelka wygląda jedynie nieco bardziej zdrowo.

Do zmodyfikowania swojej najnowszej kampanii Topshop został zmuszony przez środowiska wspierające walkę z zaburzeniami żywienia. Specjaliści twierdzą bowiem, że modelki o takich wymiarach kreują zaburzony wizerunek kobiecego ciała, co w konsekwencji prowadzi do zwiększonej liczby zachorowań na anoreksję i bulimię wśród młodych dziewcząt. 

Karen Easthall, która prowadzi grupę wsparcia dla osób cierpiących na anoreksję twierdzi, że promowanie modelek o takiej sylwetce kształtuje zaburzone wzorce wśród nastolatek - "Zdjęcie wychudzonej modelki może powodować problem wśród młodych dziewczyn, które będą chciały kopiować taki wygląd. Topshop powinien zdawać sobie z tego sprawę".

Helena Daes, badaczka zajmująca się problemem anoreksji zgadza się z tą opinią: " Wizerunki takie jak ten wpływają na młode dziewczęta w znacznie większym stopniu niż kiedykolwiek wcześniej. To nieustająca walka z problemem zaburzeń żywieniowych a kampania Topshop tej walki nie ułatwia. Ubrania marki Topshop oferowane są również w takich rozmiarach, co po raz kolejny sugeruje, że to normalne i zdrowe aby tak wglądać. Topshop powinien zachowywać się bardziej odpowiedzialnie i kreować zdrowy model sylwetki."

Choć marka Topshop usunęła ze swojej strony kontrowersyjne zdjęcie, to nie uważa aby modelki o figurze Cody Young promowały złe wzorce: "Topshop jest przekonany, że Cody to zdrowa młoda dziewczyna i nie widzimy konieczności rezygnowania z jej wizerunku."

"Jednakże z przykrością zauważyliśmy, że kąt pod jakim zostało zrobione to zdjęcie zaburza proporcje Cody sprawiając, że jej głowa wygląda zbyt dużą a szyja na zbyt długą w stosunku do reszty ciała. Dlatego też postanowiliśmy usunąć to konkretne zdjęcie z naszej strony internetowej."

Firma przyznała także, że modelka w trakcie sesji miała na sobie ubrania o dwa rozmiary za duże, co mogło spotęgować efekt nienaturalnie wychudzonego ciała.

Zamieszanie wokół feralnego zdjęcia nie spodobało się samej modelce, której sylwetka wywołała taką aferę. Cody Young na swoim profilu na Facebooku napisała: "Ja jestem naturalnie bardzo szczupła. Mój tata jest bardzo wysoki i szczupły i mama również. Osoby takie, jak Pani Davies, które twierdzą, że nie powinnam być taka chuda (choć taka jest moja natura) sugerują, że nie powinnam być sobą. Przez całe swoje dzieciństwo byłam nazywana anorektyczką a ludzie pytali mnie czy nie choruję na bulimię. A przecież niektórzy ludzie są po prostu z natury chudzi. Nawet, gdybym próbowała przytyć, to na pewno mi się to nie uda. Bez względu na to co jem, nie tyję. A ja kocham jedzenie."

Modelka zauważa także nierówne traktowanie osób chudych i tych z nadwagą - "Ok, może i noszę amerykański rozmiar 0 i brytyjski rozmiar 8 i co z tego. Są ludzie otyli, którzy noszą rozmiar 18 ale nikt im tego nie wypomina bo nikt nie chce ich urazić. "