Najwięcej czasu mieszkańcy Wysp Brytyjskich poświęcają na kolację, bo aż 19 minut. Jednak nawet podczas tego, wydawałoby się rodzinnego posiłku, rozmowy z najbliższymi zastępuje im dobrze znany towarzysz, telewizor. 53 proc. badanych deklaruje, że podczas kolacji ogląda telewizję.

Reklama

Kolejnym posiłkiem jest lunch, którego zjedzenie zajmuje 12 minut i 49 sekund; o ile w ogóle jest uwzględniany w codziennym menu. Jak wskazują naukowcy, 50 proc. badanych często rezygnuje z jedzenia w ciągu dnia. Lunch najczęściej ogranicza się do kanapki. Tego posiłku Brytyjczycy również nie celebrują.

45 proc. badanych przyznało, że przy jedzeniu często rozpraszają ich inne czynności. Dlatego też nie są w stanie ocenić, kiedy są syci. To spostrzeżenie koresponduje z badaniami przeprowadzonymi przez naukowców z University of Bristol. Dowiedli oni, że jedzenie przy komputerze sprzyja otyłości. Z raportu wynika, że osoby, które jedząc, korzystały jednocześnie z komputera, nie tylko nie pamiętały, co i w jakiej kolejności jadły, ale czuły się też mniej najedzone po posiłku i przez to sięgały po dodatkowe przekąski.

Wbrew opinii dietetyków, którzy uważają, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia, na jego spożycie Brytyjczycy poświęcają najmniej czasu. Zaledwie siedem minut i 20 sekund.

Wyniki badań są tym bardziej zaskakujące, gdyż jak zauważa psycholog dr Richard Woolfson, "żyjemy w czasach silnie zorientowanych na jedzenie".

"Mimo tak wielkiego zainteresowania jedzeniem, wciąż poświęcamy niewiele czasu na celebrowanie posiłków i jedzenie w spokoju. Zapominamy jak istotne jest to dla naszej kondycji psychicznej i fizycznej" - podkreśla psycholog.