Kolorowe grzywki, sukienki z foli z babcinego stołu i plastikowe serduszka doszyte do materiału - tak chce nas ubrać na następne lato jedna z najbardziej znanych hiszpańskich projektantek - Agatha Ruiz de la Prada. Krzykliwie i z fantazją, ale czy ładnie? Prawie. A jak wiadomo, prawie robi różnicę.
Serduszka, kwiaty i kratka, czyli całkowite pomieszanie z poplątaniem, a do tego kontrastowe, krzykliwe zestawienia kolorystyczne. Agatha Ruiz de la Prada jak zawsze eksperymentuje z modą. Tym
razem jej kolekcje zdominowały serca - są niemal wszędzie - naszyte na sukienki, przyczepione do bluzek i zawieszek na szyję, nadrukowane na kostium i przyczepione do opaski zasłaniającej oczy,
niczym burka u muzułmanki.
Agatha Ruiz de la Prada proponuje również doczepić sobie krótką grzywkę - błękitną, pomarańczową, fioletową i różowa. Im mniej pasują do szalonego stroju, tym lepiej. Chyba nikogo nie
zdziwi, że projektantka czerpie inspiracje ze sztuki Picassa i Warhola.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|