Kilka lat temu prasę obiegły zdjęcia i wyznania kobiety, która spędziła gorącą noc z Robbie Williamsem, znanym ze swych łóżkowych podbojów wokalistą rockowym. Ponętna blondynka twierdziła, że Robbie dał jej pozwolenie na podzielenie się wrażeniami z całym światem. Liczył zapewne na to, że panienka opowie, jak cudownie było jej w łóżku z gwiazdorem. I się nie pomylił - peany na cześć jego umiejętności obiegły świat. Nosi dumne miano kochanka doskonałego.

Reklama

Niestety, nie wszyscy gwiazdorzy są skłonni do takich poświęceń. O ich życiu intymnym możemy jedynie spekulować albo przeczytać wyznania terapeuty celebrytów, prof. Zbigniewa Lwa Starowicza. W pierwszym numerze "Wprost Light", w swojej rubryce "Lew w sypialni" profesor wspomina: "Byłem - i jestem - powiernikiem życia seksualnego i uczuciowego znanych piosenkarek, aktorek czy malarek. Stworzyłem nawet typologię gwiazd, szukających pomocy i seksuologa" - wyznaje profesor

KTO I DLACZEGO SZUKA POMOCY?

Kto przychodzi po poradę? Lew Starowicz nie wyjawi oczywiście nazwisk swoich pacjentów, ale dość wyraźnie mówi, czego szukają u niego celebryci: "Gwiazy zmagają się z typowymi problemami: zanikiem popędu, brakiem orgazmu, romansem partnera. Są bardzo naturalne, sprawy zawodowe są u nich niejako na uboczu" - twierdzi Lew Starowicz. Wiele znanych osób przychodzi, by uporać się z własnymi zahamowaniami: "U części gwiazd pojawia się identyczny scenariusz: każdy kolejny partner jest postrzegany jako wyjątkowy. Taniec godowy i pierwsza faza związku są pełne namiętności. Po pewnym czasie idol przestaje być bohaterem" - mówi seksuolog.

Wszystko wskazuje na to, że gwiazdy sa takimi samymi ludźmi, jak my wszyscy. To niezbyt odkrywcze zdanie ma jednak głęboki sens, gdy jego słuszność potwierdza swoim autorytetem wybitny specjalista.