Dziennik Gazeta Prawana logo

Aniston nie chce operacji plastycznej

27 sierpnia 2008, 07:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gwiazda "Przyjaciół” zapewnia, że jej uroda jest w pełni naturalna i nigdy nie zamierzała skorzystać z usług chirurga plastyka. W ten sposób Jennifer Aniston zdementowała plotki jakoby miała się poddać operacji, by bardziej podobać się młodszemu partnerowi Johnemu Mayerowi, z którym już zresztą zdążyła się rozstać.

Życie 40-letniej samotnej kobiety w Hollywood nie jest łatwe. Wszyscy plotkują nie tylko o jej ewentualnych romansach, ale również urodzie. A że Jennifer Aniston wciąż wygląda pięknie i seksownie od razu pojawiły się domysły, że to zasługa skalpela.

Aktorka zaprzecza jednak tym sensacyjnym doniesieniom. Wyjawiła jedynie, że poddała się tylko operacji przegrody nosowej. Dzięki temu nie problemów z oddychaniem podczas snu. "Poza tym moje ciało jest w pełni naturalne. Nie zamierzam nic zmieniać, bo jestem w pełni z niego zadowolona” - powiedziała Aniston.

Gwiazda zaznaczyła jednocześnie, że stara się bardzo dbać o ten boski dar. Jak to robi? Ćwiczy jogę, poza tym bardzo dba o swoją równowagę psychiczną. "Wierzę w karmę, dlatego traktuję ludzi, tak jak sama chciałabym być traktowana” - zapewniła

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj