Dziennik Gazeta Prawana logo

Sytuacja bez precedensu: w siłach powietrznych UK dyskryminowano białych mężczyzn. Powód zaskakuje...

3 lutego 2023, 07:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wykluczenie. Dyskryminacja
Wykluczenie. Dyskryminacja/Shutterstock
Około 160 przypadków dyskryminacji białych mężczyzn zidentyfikowano w brytyjskich Królewskich Siłach Powietrznych (RAF), które - aby poprawić wskaźniki zróżnicowania - dawały przy zatrudnieniu priorytet kobietom i przedstawicielom mniejszości etnicznych - podał w czwartek dziennik "Daily Mail"

Jak napisał "Daily Mail", w oficjalnym raporcie najprawdopodobniej zostanie stwierdzone, że RAF dopuściły się złamania prawa pracy, które zakazuje przy zatrudnieniu dyskryminacji m.in. ze względu na płeć i pochodzenie etniczne.

Dowódca RAF marszałek Mike Wigston w środę po raz pierwszy od ujawnienia sprawy przez stację Sky News (w sierpniu zeszłego roku) stanął przed poselską komisją obrony. 

- Wyznaczyłem cel aspiracyjny i kierunek dla RAF-u. Zidentyfikowaliśmy błędy i chcę, aby RAF wyciągnęły z tego wnioski. Bardzo żałuję, że (kapitan Lizzy Nicholl) znalazła się w tej sytuacji i że czuła, że nie ma innego wyjścia, jak tylko zrezygnować - powiedział Wigston.

Nicholl to była szefowa rekrutacji RAF, która w sierpniu zeszłego roku odeszła z pracy, ponieważ odmówiła zastosowania się do "bezprawnego nakazu" faworyzowania kobiet i mniejszości etnicznych przy wyborze osób na szkolenia. Uznała, że może to osłabić zdolność bojową sił powietrznych.

Przewodniczący poselskiej komisji obrony Tobias Ellwood wskazał, że zanim złożyła rezygnację, Nicholl zidentyfikowała około 160 przypadków "pozytywnej dyskryminacji", które miały miejsce pomiędzy listopadem 2020 r. a marcem 2021 r., a nakaz, którego wykonania odmówiła, wydany został na samym szczycie dowództwa RAF. 

- Skończyło się na tym, że musiała zrezygnować, nie chcąc aprobować tej polityki. Moje pytanie dzisiaj brzmi: Czy rezygnację złożyła niewłaściwa osoba? - pytał Ellwood dowódcę RAF.

Ministerstwo obrony ogłosiło, że chce, aby do 2030 r. odsetek kobiet wstępujących do sił zbrojnych wzrósł z obecnych 12 proc. do 30 proc. Siły powietrzne, które jako pierwsze z rodzajów sił zbrojnych umożliwiły kobietom obsadzanie wszystkich stanowisk i już mają najwyższy odsetek kobiet, stawiają sobie jeszcze wyższy cel. Chcą, aby do końca dekady wskaźnik rekrutek wyniósł 40 proc. - ponad dwukrotnie więcej niż obecnie. W przypadku mniejszości etnicznych wskaźnik ma wzrosnąć z obecnych 10 proc. do 20 proc.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

bjn/ mms/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj