Największym naszym wrogiem są wymówki, brak czasu i siły, deszczowa pogoda za oknem albo nieładny strój sportowy. W obliczu trudnego zadania potrafimy być naprawdę kreatywni. Warto sobie uświadomić, że za większością tych wygodnickich pretekstów stoi brak wiary w siebie i sens podejmowania wysiłku. Na szczęście jest kilka sposobów, by poradzić sobie z obawami.
Warto sprecyzować jasno co chce się osiągnąć i zapisać to na kartce. Można powiesić rysunek, zdjęcie lub hasło odzwierciedlające postanowienie i wracać do tego w chwilach zwątpienia. ze świadomością, że Twój cel jest w zasięgu Twoich możliwości.
Nie od razu ciało będzie piękne
Nie warto porywać się z motyką na słońce. Jeśli dotychczas czas wypełniały chwile relaksu na kanapie z paczką chipsów w ręku, to mało odpowiedzialnym postanowieniem będzie codzienny intensywny trening przez dwie godziny połączony z restrykcyjną dietą. Warto po prostu zakupić karnet na siłownię i postanowić, ile czasu realnie jesteśmy w stanie poświęcić na treningi. Metoda małych kroków daje większe szanse na wytrwanie w dążeniu do celu. Można także zapisywać każdy kolejny mały sukces. Nie obwiniać się za porażki, tylko obracać je w pozytywy.
Wymówki a rzeczywistość
- – wyjaśnia Aleksandra Skrzyńska z serwisu Prezentmarzeń.
Zainteresowanie tematem
Dobrze jest rozmawiać z innymi osobami, które interesują się aktywnością fizyczną – dzielić się obawami, chwalić efektami ćwiczeń lub po prostu dowiedzieć się czegoś nowego. Mogą to być przyjaciele, którzy podzielają naszą nową pasję albo amatorzy zdrowego stylu życia aktywni na forach czy fanpage’ach poświęconych sportowi. Najważniejsze, by otaczać się osobami, które wnoszą do życia dobrą energię i dużą dawkę motywacji. Wsparcie innych bywa nieocenione.