Według danych serwisu Lockme w 2022 roku w Polsce co tydzień swoją premierę ma nowy escape room. W ten sposób od stycznia do września otworzyło się 35 pokoi zagadek. Zjawisko o tyle zaskakujące, że jeszcze 2 lata temu nie było wiadomo czy polska branża escape roomów przetrwa.

Reklama

Polski rynek z ponad 1000 escape roomów do 2019 roku uchodził za jeden z najszybciej rozwijających się w Europie. Później nastąpiło tąpnięcie, liczba pokoi zmalała o połowę, a następnie pandemia i przeciągające się lockdowny zamroziły szansę na odbicie. Ostatnich lat w branży większość właścicieli nie zapomni nigdy.

- W 2019 roku w trakcie ogólnopolskiej kontroli escape roomów nasze pokoje spełniły wszystkie wymogi bezpieczeństwa i standardy branżowe. Później jednak przyszła urzędowa decyzja o zamknięciu naszego lokalu w Łodzi ze względu na to, jak w przeszłości był zarejestrowany. Ratując się, zorganizowaliśmy przeprowadzkę firmy do Warszawy, co się udało, ale wtedy przyszła pandemia i lockdowny. Przez to od wiosny 2020 do końca 2021 roku działaliśmy w sumie kilka miesięcy – mówi Basia Otulska, właścicielka firmy Mysterious Room.

Mimo trudnych czasów wiele firm wykorzystało ten okres na inwestycje i budowę nowych escape roomów. Obecna liczba premier (35) jest najwyższa od 4 lat, a już zaplanowane kolejne otwarcia wskazują, że może to być trwały trend wzrostowy. W Polsce działa obecnie 515 escape roomów - dla porównania w Niemczech jest ich 1191, w Czechach 222, a na Słowacji 113.

- Poziom escape roomów jest już na tyle zaawansowany, a oczekiwania klientów rosną w takim tempie, że aby się utrzymać, po prostu nie ma wyjścia i trzeba inwestować. Wiele firm, liderów rynku wprowadziło naprawdę profesjonalne scenografie, efekty specjalne czy aktorów i w ten sposób bardzo wysoko zawiesiło poprzeczkę – mówi Paweł Kuczwalski, właściciel firmy iEscape posiadającej escape roomy w Olsztynie i Grudziądzu. Firma ta w tym roku otworzyła jeden nowy pokój zagadek, a już szykuje się na premierę kolejnego.

- Wytrwałość i wiara w sens ten rozrywki opłaciła się. W 2022 roku nasza firma to m.in. 5 escape roomów w Warszawie, w tym jeden stricte dla dzieci, pokoje w formule live cam i warsztat tworzący pokoje zagadek na eventy czy premiery filmów i seriali: zbudowaliśmy na przykład escape room na potrzeby serialu >>Skazana<< z Agatą Kuleszą. Rynek odżywa i widać to na wielu różnych polach – dodaje Basia Otulska.

Czołówka światowych rankingów

Reklama

W ostatnich latach pojawiło się kilka międzynarodowych rankingów, które wyznaczają standardy i narzucają tempo rozwoju dla firm escape roomowych na całym świecie. Warto tu podkreślić, że polski rynek jest dzisiaj naprawdę doceniany i wysoko pozycjonowany.

Według Top Escape Rooms Project (inaczej TERPECA) - najpopularniejszego globalnego zestawienia - najwyżej pozycjonowany pokój z Polski, „Opuszczony Hotel” z Wrocławia, został wybrany 9. pokojem na świecie. W pierwszej setce pokoi znalazło się w sumie 7 escape roomów z Polski. Docenione zostały również polskie firmy – Exit19.pl (twórca „Opuszczonego Hotelu”) został ogłoszony szóstą najlepszą firmą escape roomową na świecie, Wyjście Awaryjne z Bydgoszczy i Warszawy znalazło się na 14. miejscu, a TickTack z Gliwic na 17.

- Do obecnej sytuacji podchodzimy trochę, jak do >>startu 2.0<<. Przychodzi do nas coraz więcej klientów, którzy dopiero dowiedzieli się o escape roomach. Z kolei od doświadczonych grup, które rocznie odwiedzają dziesiątki escape roomów w różnych krajach słyszymy, że w Polsce naprawdę zaskakuje ich poziom dopracowania pokoi. To wszystko wzajemnie się napędza, bo dzięki temu firmy mają coraz większe budżety, które pozwalają na coraz odważniejsze realizacje – mówi Grzegorz Cholewa z firmy Exit19.pl.

Rekord rezerwacji pobity o 20%

Z 515 działających w Polsce escape roomów 319 dostępnych jest poprzez system rezerwacyjny Lockme. Wzrost rynku widać również z tego poziomu. Serwis ten w sierpniu 2022 roku zanotował największą ilość rezerwacji w swojej historii - skok był o ponad 20% względem wcześniejszego rekordu. Pojawiają się nawet głosy, że obecna sytuacja gospodarcza i inflacja może być wręcz szansą dla branży.

- Już teraz widzimy, że wiele osób czy całych rodzin rezygnuje z dłuższych wakacji i dalekich podróży, ale stara się to sobie zrekompensować w swoim mieście albo w ramach weekendowych wyjazdów. Tutaj upatrujemy dużą szansę dla escape roomów, które coraz śmielej pojawiają się w zestawieniach lokalnych atrakcji czy przewodnikach. Obecny ruch naprawdę napawa optymizmem – dodaje Paweł Kuczwalski z iEscape.