Procedura była prosta. Najpierw chętny pan musiał zarejestrować się na specjalnej stronie internetowej. Koszt – 1 tys. funtów. Wtedy dopiero otrzymywał zdjęcia i informacje na temat „dostępnych” piękności. „Stajnia” Braun liczyła 70 kobiet, wśród których były modelki, hollywoodzkie aktorki, dziewczyny z rozkładówek, a nawet - gwiazdy porno. Natomiast klientami byli celebryci, najbogatsi biznesmeni i dobrze znane publiczne osobistości. Tylko takie postaci mogły przecież zapłacić horrendalne sumy za ustawione przez Brown randki. Dziewczyny były w stanie zarobić nawet 30 tysięcy funtów jednej nocy. Przykrywką dla tych usług najdroższych call girls na świecie była firma Global Travel Network.

POLICJA SZYBKO WPADŁA NA TROP

Nic dziwnego, że sprawą zainteresowało się FBI. Służby pojmały Brown po tym, jak zgodziła się wysłać samolotem dziewczynę z Los Angeles do Nowego Jorku na spotkanie z klientem, który był w rzeczywistości podstawionym agentem.

Jej aresztowanie wzbudziło panikę w całym Hollywood, gdyż agenci zajęli jej komputer i nagrania rozmów telefonicznych. Dane klientów kobiety nie zostały ujawnione, ale, jak twierdzi jej adwokat, lista zawiera naprawdę potężne nazwiska. „Powiem tylko, że bylibyście zszokowani”- powiedział tajemniczo Marc Nurik. Brown przyznała się do tego, że jej klienci płacili również za seks. „Nie sądzę, żeby ludzie płacili grube pieniądze za spotkanie z gwiazda porno po to, aby rozmawiać o najnowszej książce Stephena Hawkinga” – skwitował Nurik.

Brown zgodziła się pójść na ugodę, dzięki której uniknie więzienia. Oskarżyciele zażądali ukarania jej grzywną w wysokości 20 tys. funtów i sześcioma miesiącami aresztu domowego. Rozprawa sądowa odbędzie się w październiku.

_______________________________________________

NIE PRZEGAP:

>>> Oto modelka o tytanowym ciele
>>> Fakty i mity o obrzezaniu
>>> Chudość modeli i modelek nie jest naturalna