Blondynka za kierownicą różowej taksówki
Różowy samochód jako taksówka, a za kierownicą kobieta. To koszmar wszystkich tych, którzy uważają, że baba za kółkiem to nieporozumienie, a już baba w różowym aucie to katastrofa. Całe szczęście droga to miejsce nie tylko dla męskich szowinistów. Co powiecie na pomysł taksówek w kolorze pink tylko dla kobiet, prowadzonych przez kobiety?
- Oto portal wyłącznie dla pięknych ludzi
- Dlaczego warto mieć mądrzejszą żonę?
- Oto, jak można zaćwiczyć się na śmierć
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
AGRESYWNY TAKSÓWKARZ
Idea różowej taksówki narodziła się w Anglii, w 2005 roku. Kerry Katona założyła firmę "Pink Ladies" i tym samym zaproponowała paniom bezpieczne, luksusowe i przyjazne taksówki. Landrynkowe, przerobione na eleganckie bryki Renault Kangoo przypadły do gustu klientkom. O ile Angielki odczuwają w takich autach komfort, o tyle np. mieszkanki Mombaju odnajdują w idei różowej taksówki coś zupełnie innego. "W dużych miastach Indii przypadki brutalnych ataków taksówkarzy na pasażerki nie należały do rzadkości. Kobiety bały się wsiadać do taksówek, dlatego kiedy w 2007 roku 30 pojazdów kierowanych przez panie w różowych kubraczkach wyjechało na ulice Mombaju, powitały ten pomysł z ulgą. Niestety w tradycyjnym społeczeństwie Indii kobiety - kierowcy często spotykają się z niezrozumieniem ze strony rodziny i przyjaciół." - czytamy na www.wp.pl
EGZOTYCZNIE!
Za przykładem Londynu i Mumbaju poszedł... Bejrut. To kolejne miasto, na ulicach którego pojawiła się sznur różowych taksówek dla kobiet: "Początkowo myślałem, że będę miał
problemy ze znalezieniem kobiet - kierowców, bo w Libanie to męski zawód, ale ku mojemu zaskoczeniu otrzymałem około 40 zgłoszeń" - mówi Nawal Yaghi Fakhri właściciel
"Taxi Banat". Firma tego typu funcjonuje także w Iranie. W ogóle pomysł, że kobiety wożą kobiety ma w krajach arabskich głębszy wydźwiek: chodzi o to, by w jednym
samochodzie nie siedzieli niespokrewnieni ze sobą osobnicy różnych płci.
Różowe taksówki jeżdżą także w Moskwie i w Amsterdamie. Czy taka idea ma szansę odniesienia sukcesu w polskich miastach? Chyba nie. Wiadomo, że kultura wielu panów taksówkarzy pozostawia
wiele do życzenia - tak samo, jak czystość ich pojazdów. Ale z drugiej strony wyobrażacie sobie wsciekłość rodzimych królów szos, gdyby taka blondynka za kierownicą różowego auta
chciała na przykład zmienić pas? Przecież to mógłby być cios prosto w ich męskość!
________________
NIE PRZEGAP:
>>> Nadgodziny to czasami zwykła ściema
>>> Kim by one były bez tych mężczyzn?
>>> Gwiazdy, które wyglądają jak
bezdomni
i.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!