Ranking otwiera "Carmageddon", brutalny wyścig samochodowy, w którym gracz, prowadząc swój pojazd, niszczy auta przeciwników i rozjeżdża przechodniów. Slogan reklamowy amerykańskiej edycji gry brzmiał "Gra wyścigowa dla chemicznie niestabilnych".

Drugi w zestawieniu uplasował się "Wolfenstein 3D" - trójwymiarowy następca "Castle Wolfenstein" i "Beyond Castle Wolfenstein" z lat 80. Fabuła gry jest bardzo uproszczona: gracz wciela się w amerykańskiego żołnierza polskiego pochodzenia - Williama Josepha Blaszkowicza, który podczas wykonywania tajnej misji zostaje schwytany i uwięziony w hitlerowskiej twierdzy. Stara się z niej uciec, mordując hitlerowców, często w sadystyczny sposób - opisuje DZIENNIK.

Kolejne miejsce przypadło "Mortal Kombat", grze, która powstała w 1992 roku na automaty i z miejsca zyskała popularność wśród graczy ze względu na ogromną dawkę realistycznej przemocy, lejącej się strumieniami krwi oraz możliwość krwawego wykończenia przeciwnika pod koniec walki.

Czwartą pozycję zajął "Grand Theft Auto: San Andreas", określony mianem "bandycko-złodziejskiego kursu instruktażowego". 20 lipca 2005 r. produkcja gry została zawieszona, gdy otrzymała ona ocenę Adults Only (tylko dla dorosłych). Był to rezultat wydania modyfikacji pozwalającej na dostęp do ukrytych scen erotycznych.

Piąte miejsce zajęła pozornie nieszkodliwa gierka dla dzieci "Pokemon" z żółtym stworkiem Pikachu w roli głównej. Powód? Gra jest niepoprawna politycznie. Edykt piętnujący gry wideo i karty Pokemon został wystosowany nawet przez muzułmańskich teologów z Dubaju. Można w nim przeczytać, że idee te, sprzeczne z zasadami islamu, demoralizują dzieci, rozpowszechniają hazard, a Pikachu posługuje się symbolem judaizmu, czyli sześcioramienną gwiazdą Dawida.

Szósty na indeksie jest "BMX XXX", czyli gra sportowa dotycząca freestylowych ewolucji na rowerach, w której wyczynowcami są głównie... roznegliżowane panie. Dodatkiem do każdego poziomu jest lista koniecznych do wykonania zadań. Najczęściej musimy dostarczyć kogoś we wskazane miejsce - np. dowieźć kilka prostytutek do ich agresywnego "opiekuna".

Siódma "C&C: Generals" - strategia czasu rzeczywistego - polega na wymordowaniu jak największej liczby m.in. Chińczyków przy użyciu lotnictwa, wojsk lądowych i bomb atomowych. Bez żadnych konsekwencji dla reszty świata.

"The Guy Game" z ósmego miejsca to gra-quiz dedykowana - jak się okazuje - tylko dorosłym mężczyznom, oprawiona klipami z udziałem mniej lub bardziej roznegliżowanych wirtualnych dziewcząt. Przedostatnią pozycję zajmuje "GRAW 2" - mordercza strzelanka, w której ginie się bardzo szybko, szczególnie jeśli zrobi się coś głupiego. Przeciwnicy także mają podobną wytrzymałość i padają po jednym - dwóch strzałach, co tylko pogarsza notowania gry.

Ranking zamyka "Manhunt 2" znany z ogromnej dawki brutalności. Próby ocenzurowania gry i niedopuszczenia jej do sprzedaży spaliły ostatecznie na panewce. Producent okroił pierwotną brutalną wersję tak, aby mogła trafić na półki sklepowe w krajach, w których była zabroniona. Co ciekawe jednak, aby odblokować zakazaną zawartość gry, wystarczy niewielka wiedza informatyczna.

Zestawienie ma charakter przewodnika uświadamiającego rodziców, na co mogą się natknąć ich dzieci w cyberprzestrzeni. Dziesięciostopniowy ranking prowadzi od najlżejszych - w swych brutalnych formach - strzelanek, wyścigów i strategii po najbardziej okrutne formy wirtualnej rozrywki. Powstał on we współpracy z amerykańskim National Institute on Media and the Family. Co roku publikuje on zestaw gier, w których mord jest na porządku dziennym, a krew trzeba niemal zmywać z ekranu komputera.