Pierwszy samodzielny wyjazd Twojego dziecka

28.06.2004 Kielce - Zaczely sie wakcje. Dzieci z Kielc wyjezdzaja na kolonie do Leby. Pozegnanie z rodzina na peronie. Dzieci, dziecko, wakacje, wypoczynkek, pociag, PKP, wagon, lato, podroz, kolejFot. Dariusz Gacek/REPORTER / Inne
Czy nasze dziecko jest już gotowe wyjechać na kolonie? - zadają sobie pytanie rodzice wczesnoszkolnych latorośli. Pierwszy samodzielny wyjazd nie powinien być uzależniony od wieku dziecka, ale od jego poczucia bezpieczeństwa i stopnia samodzielności: czy umie samo się umyć, ubrać i najeść.
- Menu na piknik za miastem
- Dziecięca żądza pieniądza
- Trzy fakty z życia malucha
- Dlaczego dziecko boi się latać?
- Ubezpiecz się przed podróżą
- Przygotuj samochód w długą trasę
- Podróżowanie ze zwierzakiem
- Obóz czy kolonie?
- Zobaczysz, powiem ojcu...
- Przedszkole na godziny
- Dziecko jedzie na kolonie
- Pokaż dziecku, jak mocno je kochasz
- Plac zabaw przy domu
- Posmaruj mnie, mamo
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Czym większy jest lęk rodziców przed wyprawieniem potomka w podróż, tym bardziej wskazane, by pierwsze wakacje "osobno" odbyły się u rodziny. Krótka rozłąka może
nastąpić jak najwcześniej: dwu-trzylatek powinien pojechać na jeden dzień do babci lub cioci. Potem na kilka dni, ale tylko wtedy, gdy zacznie tęsknić - wraca do rodziców.
Nie powinno się przy takich okazjach mówić dziecku, jak bardzo go nam brakowało, raczej pytać, w co się tam bawiło. Bardzo ważne, by ani rodzice, ani babcia w trudniejszych chwilach nie
straszyli: "Jak będziesz niegrzeczny, to rodzice cię tu zostawią na zawsze".
Dziecko przyzwyczajone do krótszych i nieco dłuższych rozstań z rodzicami będzie przygotowane do samodzielnego wyjazdu w pierwszej klasie - na kilka dni, do tak zwanej zielonej szkoły. Jeżeli
w tym czasie okaże się, że bardzo tęskni za domem, to znak, że jeszcze nie przyszedł moment na pierwszy "dorosły" wyjazd; nadal trzeba eksperymentować z wyjazdami do cioć i
babć. Przy braku takiej możliwości "wakacyjną kilkudniową wymianę dzieci" należy przeprowadzać z bliskimi znajomymi, którzy mają pociechy w podobnym wieku.
Nic na siłę - jeśli córka czy syn nie chcą wyjeżdżać, nie starajmy się ich namawiać za wszelką cenę. Może prościej będzie zaproponować im półkolonie w rodzinnym
mieście?
Warto pamiętać, że przy pierwszym wyjeździe małoletni turysta będzie czuł się o wiele pewniej, gdy obok będzie jego dobry kolega, znajomi z klasy czy kółka sportowego.
Jeżeli na początku będzie nas zasypywał telefonami - dobrze pamiętać, że po całym dniu przeżyć, wieczorem, może być zmęczony i bardziej niż zwykle za nami tęsknić. Ale to jeszcze nie
powód do natychmiastowego zabrania go z kolonii czy obozu. Trzeba to jednak zrobić, gdy dziecko przestanie jeść, pić lub zaczyna moczyć się w nocy. Ważne jest też to, o czym rodzice czasem
zapominają, by córce czy synowi letni wypoczynek poza domem zwyczajnie się spodobał, a nie tylko trwał jak najdłużej.
Mirosława Wieczorek - Stachowicz psycholog dziecięcy
































































~Mama Ani ;*2010-08-14 10:56
Bardzo mądrze.
Pozdrawiam :) !
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!