Pracodawcy coraz częściej starają się inwigilować swoich podwładnych. Muszą jednak pamiętać, że takie zachowanie narusza prawo drugiego człowieka do prywatności. Trybunał Praw Człowieka wyraźnie podkreśla, że inwigilacja podwładnego stanowi naruszenie art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
Ponadto, psycholodzy udowodnili, że kontrola pracowników nie zawsze prowadzi do zwiększenia wydajności pracy. Osoby znajdujące się pod szczególnym nadzorem wykazują większą pokusę do przeciwstawienia się inwigilacji. Poza tym pracownik, który nie czuje się swobodnie w miejscu pracy, będzie poszukiwał bardziej przyjaznej atmosfery. Ucieknie tam, gdzie obowiązuje większa tolerancja.

Podsłuch za Twoją zgodą
Pracodawca musi udowodnić, że kontrola zawartości np. Twojej poczty elektronicznej jest niezbędna do sprawnego funkcjonowania przedsiębiorstwa. Wówczas może Cię poprosić o wyrażenie zgody na inwigilację. Gdy mu jej nie udzielisz, szef może rozwiązać z Tobą umowę o pracę.
W przypadku, gdy pracodawca kontroluje Twoją prywatność bez uprzedzenia Cię o tym, łamie prawo. Wtedy możesz się zgłosić do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (GIODO), który pomoże Ci w dochodzeniu do Twoich roszczeń.
Pamiętaj jednocześnie, że Ty również nie możesz wykorzystywać sprzętu pracodawcy (komputera, faksu, telefonu) do załatwiania własnych spraw. W praktyce zasada ta odbiega od stosowania, bo niektórzy oceniają jedynie rezultat pracy, a nie środki, które do niego prowadzą.