Bliskość i zażyłość w relacjach międzyludzkich są dużo bardziej znaczące, niż może się nam na co dzień wydawać. Utrzymywanie bliskiej więzi z ważnymi dla nas ludźmi, częste rozmowy, poruszanie w nich istotnych tematów, przytulanie - to klucz nie tylko do szczęścia, ale także, a może przede wszystkim, do zdrowia- psychicznego i fizycznego.

Niestety, duża część nas nauczona jest zaspokajania potrzeby bliskości w dość niefortunny sposób. Często zdaje nam się, że duża ilość znajomych da nam szczęście i satysfakcję, a kreowanie własnego wizerunku jako osoby popularnej, aktywnej towarzysko sprawi, że poczujemy się lepiej. Podejście to ma jednak dużą wadę-im więcej mamy znajomych, tym płytsze relacje budujemy- a to właśnie głębokość więzi stanowi o zaspokojeniu potrzeby przynależności.

A z kim Polacy są związani najsilniej? Z badań na zlecenie marki Panul wynika, że aż 90% ankietowanych mianem „najbliższych” określa swoich rodziców, dzieci, rodzeństwo i dziadków - wynik ten utrzymuje się przy każdej grupie wiekowej, płci, wykształceniu i miejscu zamieszkania. To nie ulega wątpliwości i nie jest żadnym zaskoczeniem - Polacy czują się najbardziej przywiązani do swojej najbliższej rodziny.

Coraz bardziej przywiązujemy się też do przyjaciół - najbardziej oddana jest im najmłodsza grupa respondentów. Wyprowadzka z domu rodzinnego, rozpoczęcie studiów czy pracy niewątpliwie sprzyja nawiązywaniu nowych znajomości - stąd aż 50% osób poniżej 30 roku życia uważa swoich przyjaciół za najbliższe im osoby. Potwierdza to ogólne przekonanie, że millenialsi coraz więcej czasu spędzają poza domem i skupiają się na budowaniu relacji z osobami, z którymi łączą ich pasje i poglądy bardziej niż więzy krwi.
Znajomi, sąsiedzi czy współpracownicy stanowią za to znikomy odsetek wśród odpowiedzi respondentów - oznacza to, że nadal silnie oddzielamy życie zawodowe od prywatnego, a po powrocie z pracy wolimy pozostawać w domowym zaciszu.

Jak podtrzymywać więzi? Co robią Polacy i jak często?

Aż 67% respondentów deklaruje, że odwiedzają się z najbliższymi w domu częściej niż raz w miesiącu, a 56% w takiej samej częstotliwości spędza z bliskimi czas poza domem. Wygląda na to, że osobiste spotkania są ważne dla Polaków i stanowią dużą część ich życia. A co jeśli nie mamy możliwości spędzenia razem czasu? Okazuje się, że każda grupa wiekowa radzi sobie z utrzymywaniem kontaktu inaczej.

Aż 75% ankietowanych powyżej 55 roku życia deklaruje, że rozmawia z bliskimi przez telefon częściej niż raz w tygodniu! To postawa godna naśladowania- możemy uczyć się od rodziców i dziadków systematyczności.

Czy zatem prawdą jest, że nic nie zastąpi żywej rozmowy? Młodsze pokolenia udowadniają, że niekoniecznie. Najczęściej smsują ludzie poniżej trzydziestki (54%), a tendencja wraz z wiekiem jest spadkowa. Media społecznościowe okazują się być za to domeną kobiet i pokolenia Y, czyli millenialsów. Jak widać, stereotyp millenialsa z telefonem w dłoni nie wziął się znikąd - ale uważamy, że dopóki prowadzi to do utrzymywania więzi z najbliższymi, to nie ma w nim niczego złego! Media społecznościowe okazują się jednak nadal sprawiać trudność starszym - aż 26% ludzi po 40 mówi, że nie korzysta z nich nigdy lub prawie nigdy!

Zaproszenie do domu - to dużo czy mało?

Zacieśnianie więzi stanowi ważny element życia - z zasady nie potrafimy żyć w samotności i potrzebujemy swojego grona do świętowania sukcesów i wsparcia przy porażkach. Aby jednak je stworzyć, potrzeba dużo czasu, cierpliwości i kompromisów. Okazuje się, że Polacy są coraz bardziej towarzyscy...wraz ze wzrostem ich poziomu wykształcenia! Aż 75% ankietowanych o wyższym wykształceniu twierdzi, że zaprosiłoby do własnego domu osobę spoza grona ich bliskich, aby zacieśnić z nim więź, natomiast tylko 61% ludzi o wykształceniu podstawowym i zawodowym zdobyłoby się na taki czyn.

- Ciekawe jest, jak zmienia się znaczenie słowa „najbliżsi”. Pielęgnowanie więzi ciągle jest dla nas ważne, chociaż już nie tylko z rodziną. Relacje z przyjaciółmi z roku na rok zyskują na znaczeniu, co świadczy o rosnącej otwartości Polaków - komentuje Patrycja Sikorska, Menedżer PR i marketingu strategicznego firmy TiM, dystrybutora win Panul.