Według Ilony Felicjańskiej jedną z najważniejszych wartości w życiu kobiety jest wolność wyboru. W Polsce jednak w ostatnich miesiącach podejmowane są próby ograniczenia możliwości decydowania przez kobiety o własnym zdrowiu i życiu. Próby te dotyczą przede wszystkim praw reprodukcyjnych, m.in. prawa do decydowania o liczbie posiadanych dzieci oraz dostępu do środków antykoncepcyjnych i edukacji seksualnej.

Reklama

Mówienie nam, że nie wiemy i ktoś nam powie, jest traktowaniem nas jak małe dzieci, którym trzeba powiedzieć, że woda jest gorąca, nie dotykaj. Jesteśmy świadome, mądre, inteligentne i mamy prawo własnego wyboru tego, co w życiu chcemy zrobić – mówi Ilona Felicjańska agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy w Polsce pojawiły się propozycje zmian w ustawie antyaborcyjnej, wysuwane przez środowiska pro-life. Zakładały one całkowity zakaz przerywania ciąży, także w przypadku, gdy płód jest poważnie uszkodzony lub ciąża jest wynikiem gwałtu. Ilona Felicjańska jest absolutnie przeciwna takim propozycjom.

Ludzi szczęśliwych stworzy tylko miłość od początku. Nie damy rady stworzyć i wychować szczęśliwego człowieka, od początku widząc w tym dziecku twarz gwałciciela. A może ta matka 14-letnia pokocha to dziecko, a może lepiej nie sprawdzajmy – mówi modelka.

Gwiazda sprzeciwia się także próbom ograniczenia dostępu do antykoncepcji oraz zabiegu in vitro. Jej zdaniem próby ograniczania praw kobiet, jakie mają ostatnio miejsce w Polsce, wynikają z obaw mężczyzn przed postępującą emancypacją kobiet. Modelka podkreśla, że Polki są coraz bardziej niezależne i silne, coraz lepiej wykształcone i świetnie radzą sobie na rynku pracy. Obroną przed tym lękiem jest właśnie próba ograniczania praw Polek.

Bez sensu, bo chcemy wspierać mężczyzn, chcemy być ich podporą, chcemy być ich opoką, ale ten strach ludzi zakompleksionych powoduje, że trzeba zamknąć kobiety w domu, żeby nie były naszym zagrożeniem, takie jest moje spostrzeżenie – mówi Ilona Felicjańska.

Modelka uważa, że sposobem na przeciwstawienie się tym próbom jest solidarność kobiet. Polki mają z tym jednak problem, co wynika ze strachu, wstydu, braku pewności siebie. Z tego powodu kobiety w Polsce zdaniem Felicjańskiej nie chcą opuszczać swojej strefy psychicznego komfortu, wyróżniać się z tłumu i manifestować swoich poglądów.

A jednocześnie, jeżeli potrzebujemy wsparcia, to się bardzo wspieramy. Jeżeli jest taka konieczność, jeżeli potrzebujemy wyjść i powiedzieć „mamy dość”, to to robimy. Mam nadzieję, że będziemy wychodzić, że nie poprzestaniemy – mówi modelka.