Inne
Reklama

Dla amatorek mrocznych i zakazanych romansów

Inne

Ponętna Penelope za chwilę zacznie kusić nasze karty kredytowe kolejną zaprojektowaną przez siebie i siostrę linią jesienną firmy Mango. Zanim jednak my damy się uwieść, zobaczmy jak jej postać zawróciła w głowie 70-letniemu poważanemu wykładowcy nowojorskiego uniwersytetu w filmie "Elegia”. Śliczna 24-letnia Consuela, córka kubańskich wpływowych uchodźców, ma być początkowo następną zdobyczą znanego z romansów ze studentkami Davida. Consuela jawi mu się jako ideał kobiecości, wcielone piękno zmysłowe. Zanim profesor się zorientuje, ta miłość wymknie mu się spod kontroli, a on straci nad sobą panowanie. Fascynacja przerodzi się w obsesję, a wyzwolona studentka szybko zniknie z życia Davida. Powróci, kiedy on zdąży się już po rozstaniu pozbierać, dodajmy, że z dziwną propozycją. Film jest adaptacją książki Philipa Rotha "Konające zwierzę”, a postać Davida z jego emocjonalną niepewnością, intelektualnym snobizmem i aroganckim zachowaniem odczytano jako alter ego pisarza. Reżyserka kładzie jednak nacisk w filmie na wizerunek kobiecości totalnej, obezwładniającej. Niewymuszonej, podświadomej, kipiącej erotyzmem. Penelope Cruz dopełnia tutaj swojego mitu latynoskiej kochanki. Elektryzujący, mroczny dramat.

"Elegia”, reż. Isabel Coixet, dystr. Monolith Plus, czas trwania: 108 min., premiera: 5 września

Dla anarchistek z piekła rodem

Inne

Na dobry początek roku szkolnego, kiedy szczęk łańcuchów edukacji jeszcze brzmi w uszach - pośmiejmy się z dekadencji, ekscentryzmu i niegrzecznego uroku brytyjskich uczennic. Film jest przeróbką starej komedii ze szkoły Ealing. Młoda dziewczyna przybywa do St. Trinian na naukę i rzeczywiście, dostaje lekcję. W tym damskim koledżu, picie, trzymanie broni czy próby konstruowania bomby są codzienną rozrywką. Kadra nauczycielska zresztą pomaga w nielegalnym procederze, jak tylko może. Fabuła skupia się tu wokół prób ratowania zadłużonego budynku szkoły z internatem. Wystarczy tyko drobna, koronkowa robota przy skradzeniu obrazu Vermeera i wszystko wróci do normy. Rodzaj humoru użyty tutaj może być dyskusyjny, jeśli jednak nie macie oporu przed z lekka niesmacznym dowcipem rodem z "Hot Fuzz - Ostre psy”, możecie wybrać się do kina. Rewolucja feministyczna w tym wydaniu nie trafi do każdej kobiety, za to Rupert Everest w podwójnej roli, ojca nowicjuszki i dyrektorki szkoły, jest powalający.

"Dziewczyny z St. Trinian”, reż. Barnaby Thompson, dystr. Vivarto, czas trwania: 101 min, premiera: 5 września

Do zaczytania, do zdarcia

W końcu! Po raz pierwszy wydany w Polsce, ostatni utwór wybitnej Virginii Woolf. "Między aktami” to lato 1939 roku widziane oczami mieszkańców pewnej brytyjskiej, wiejskiej posiadłości. Leniwe popołudnia, spokojne podwieczorki, próby amatorskiego wystawienia najbardziej doniosłych wydarzeń z historii Anglii. Tak spędzają czas bohaterowie, zamożne ziemiaństwo. W tle prywatne dramaty, romanse i nieuchronnie zbliżająca się wojna, która kładzie się cieniem na sielankowość atmosfery. Virginia Woolf zawsze była pisarką poszukującą, eksperymentującą. Po każdej jej bardziej nowatorskiej powieści przychodził czas, w którym pisała dla ukojenia nerwów, teksty raczej tradycyjne w formie, co nie oznacza, że mniej ciekawe. Taką powieścią jest właśnie "Między aktami”, napisane niedługo przed jej samobójczą śmiercią w 1941 roku. Delikatne aluzje mieszają się z ironicznymi uwagami, dowcip i mądrość pisarki, celność jej obserwacji, nie pozwalają odłożyć książki na bok.

Virginia Wollf, "Między aktami”, Wydawnictwo Literackie, premiera wydawnicza: 4 września, cena: 29,90 zł

Dla niegrzecznych dziewczynek do czytania przed zaśnięciem

Inne / Picasa 2.0

Wydawnictwo Egmont przyzwyczaiło nas do bardzo dobrze wydanych serii komiksów ze światowej półki. We wrześniu powraca po letniej przerwie z kolejnym albumem z serii "Baśnie” - "Kroniki miłosne”. To już trzeci tom serii o przygodach Królewny Śnieżki i innych Baśniowców w realnym, współczesnym świecie. Tytułowe "Kroniki miłosne” skupiają się na relacjach pomiędzy Śnieżką a szeryfem Bigbym, w tle z próbą zemsty za spacyfikowanie buntu wśród Baśniowców (poprzedni album nosi tytuł "Folwark Zwierzęcy”). Komiks już dawno przestał być tylko rozrywką dla dzieci, po sukcesie "Persepolis” chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości. Tym bardziej warto być na bieżąco, ponieważ zbliża się Międzynarodowy Festiwal Komiksu w Łodzi, a gośćmi będzie Milo Manara i Moebius, znani z niezwykłych portretów kobiet w swoich pracach. Nie ma więc potrzeby kryć się po kątach z nowym albumem Egmontu. Możemy dumnie zasiąść w poczekalni u lekarza i szczycić się, że czytamy współczesne interpretacje starych baśni. Dzięki temu, nasze postrzeganie świata realnego będzie pełniejsze, a może opowiadając dziecku na dobranoc historię Śnieżki dodamy też wątki komiksowe?

Reklama

"Baśnie: Kroniki miłosne”, tom 3, Mark Buckingham, Steve Leialoha, wydawca: Egmont Polska, premiera: wrzesień, cena: 39 zł

W samotności, pod kocem ze szklanicą rumu na kolanach

Nie ma chyba kobiety, której krew nie krąży w żyłach szybciej na dźwięk nazwiska Heatcliffa. Na pewno większość z nas zaczytywała się "Wichrowymi wzgórzami” w czasach licealnych, a potem marzyła o wietrznych wrzosowiskach i miłości większej niż życie. Do niektórych książek warto wracać, tym bardziej, jeśli pojawiają się w wersji na cd. Z audiobookiem możesz pojechać w podróż, nie tylko szlakami własnej, młodzieńczej fascynacji, ale i dosłownie - dalekobieżnym autobusem. Odkąd zaczęłam kupować mp3 z nagranymi książkami, podróżuje mi się dużo przyjemniej. Nie dźwigam opasłych tomiszczy, za to chłonę literaturę i oglądam krajobraz za oknem. Dodatkowym walorem są głosy znanych aktorów, umiejętnie interpretujące dobrą prozę. "Wichrowe wzgórza” czyta Karolina Gruszka i Adam Woronowicz, którego tej jesieni niedługo zobaczymy w roli księdza Jerzego Popiełuszki.

Emily Brontë, "Wichrowe wzgórza”, audiobook, Wydawnictwo Mała Litera, data wydania: 5 września, cena: 42 zł

Słodko, lepko i kobieco

Inne

Już sama nazwa tego filmu w oryginale: "Sukkar banat” sprawia, że dreszcz niesie się po plecach. Ma smak czegoś egzotycznego, zapach dalekiego kraju. Może dlatego, że to pierwszy libijski film, który dotarł do Polski. Chyba także pierwszy z tego kraju, który zrobił międzynarodową karierę. Nie jest to jednak jego jedyna zaleta. "Karmel” to świetne kino kobiece, gdzie mężczyzna stanowi, owszem, obiekt rozmów, ale tak naprawdę jest tylko dodatkiem do barwnego świata kobiecych spraw. Bohaterkami jest 5 pań w różnym wieku, które spotykają się w salonie fryzjerskim. W tym nieskażonym męską obecnością sanktuarium pozwalają sobie na sekretne wyznania o zdradach, seksie i swoich frustracjach. Wspólnie śmieją się i płaczą, jednocześnie depilując sobie nogi tytułowym karmelem. Reżyserką, scenarzystką i zarazem jedną z głównych aktorek jest Nadine Labaki. W Libanie kobieta instytucja, wzór dla tysięcy kobiet szukających inspiracji do wyzwolenia z patriarchalnego systemu społecznego w Libanie. Kolorystycznie "Karmel” przypomina filmy Almodovara, ma jednak dużo więcej wspólnego z realizmem niż obrazy hiszpańskiego mistrza. Słodko-gorzki klimat zaprawiony kilkoma łzami świetnie sprawdzi się na babskie wieczory i będzie dobrym wstępem do późniejszych polskich rozmów intymnych. Może nie nad paczką kosmetycznego cukru do depilacji, a nad szklanką wina i orzeszkami - choćby i w karmelu.

"Karmel”, reż. Nadine Labaki, dystr. Gutek Film, czas: 95 min, premiera dvd: 5 września

Twoje nogi będą żyły własnym życiem

Inne

Lojalnie ostrzegam! Film "Across the Universe” wciąga już od pierwszej piosenki i nie puszcza jeszcze przez tydzień. Śpiewasz w tramwaju, malując oko, gotując zupę. W ostatnich miesiącach weszło sporo filmów muzycznych, opartych na biografiach rozmaitych piosenkarzy lub muzyce ikon światowego popu. Zanim polskie ekrany opanowała "Mamma Mia” polecana w zeszłym tygodniu, Julie Taymor, fantastyczna brytyjska reżyserka zrobiła to samo z piosenkami Beatlesów. "Across the Universe” to taka bardziej popowa, odjechana wersja "Hair”. Z fantastycznymi efektami specjalnymi, rozmachem inscenizacyjnym i świetną ścieżką dźwiękową. I krótkim udziałem Bono i Joe Cockera. Bo trzeba wiedzieć, że większość akcji jest tu opowiedziana utworami chłopców z Liverpoolu. I tak, główna bohaterka to Lucy ("Lucy in the sky with diamonds”), a jej brata wzywa do armii wujaszek Sam śpiewając „I Want You”. Akcja toczy się najbardziej gorącego lata wolnej miłości. Jude ucieka do Ameryki, by odnaleźć swojego ojca i przeżyć wielką przygodę. Zakocha się w Lucy i zaprzyjaźni z jej bratem. Pozna smak artystycznego życia bohemy nowojorskiej, otrze się o ruch pacyfistyczny, zostanie artystą. Przede wszystkim będzie musiał dorosnąć i dokonać kluczowych dla swojego życia wyborów. Polecam ten film przede wszystkim kobietom, bo jest w nim niezwykła odwaga myślenia o musicalu w sposób niestandardowy, jest w nim urok kiczowatej pamiątki z czasów szkolnych, której nie chcemy się pozbyć z szuflady i ponieważ serce samo się rwie do śpiewu po pierwszych akordach.

"Across the Universe”, reż. Julie Taymor, dystr. UIP, czas133 min, premiera dvd: 9 września

Dla szalonych przestawiaczek mebli

Inne

Nie ma nigdy tak, że twój dom czy mieszkanie są już urządzone w 100 procentach. Zawsze brakuje jeszcze tu serwetki, tu wazonu, i może… już czas na nową kanapę? Jeśli należysz do tych osób, które raz w tygodniu latają po domu z meblami na połówkach kartofli, weekend na targach "Idealny Dom i Wnętrze” powinien być szczytem twoich marzeń. Przez 3 dni będziesz mogła przejrzeć najnowsze trendy w designie użytkowym, zobaczyć co za chwilę pojawi się w sklepach meblarskich i wnętrzarskich. W hali Expo XXI będą się wystawiały firmy polskie i zagraniczne, meblowe i oferujące artykuły wystroju wnętrz, więc do domu zabierzesz całe naręcze katalogów, folderów i biuletynów. Jeśli brakuje ci fantazji, będziesz mogła skopiować ciekawe ustawienia wnętrz i gotowe aranżacje. Porównasz też ceny poszczególnych mebli i zasięgniesz bezpłatnej porady projektanta wnętrz. Wstęp na Targi kosztuje 15 zł, dla dzieci do 15 lat wstęp jest bezpłatny. Z ulotką reklamującą Targi, druga osoba płaci 50 procent ceny biletu. Ulotki rozpowszechniane są na terenie Centrum Bartycka, Parków Handlowych Janki i Targówek oraz w kasach warszawskich sklepów Leroy Merlin. Podczas gdy ty będziesz brała udział w pokazach metamorfozy np. sypialni, lub uczestniczyła w warsztatach decupage’u, twoje dziecko może pobawić się w mini przedszkolu zorganizowanym przez Studio Dziecięce Pan Hipcio, które znajdować się będzie w Holu Głównym targów.

Targi "Idealny Dom i Wnętrze”, 5-7 września, Hala Expo XXI, ul. Prądzyńskiego 12/14, Warszawa

Dla wrażliwych w kolorze gołębim

Wystawa Teresy Pągowskiej w warszawskiej galerii aTak to wybór prac od lat 60. aż do końca twórczości artystki, która zmarła w zeszłym roku. Od dawna nie doczekała się porządnego przeglądu swojej twórczości, który pokazałby jej wielki talent i formalną różnorodność. Pągowska eksperymentowała z abstrakcjonizmem, barwą i sposobami przedstawienia ludzkiej sylwetki. Artystka chętnie operowała jednolitymi plamami koloru i umownością w pokazywaniu swoich postaci, często nas obrazach widoczne jest erotyczne napięcie ("Intermezzo”). Jej prace są widmowe, nienamacalne, intrygujące. Nieobce są jej także lekkość, wdzięk i humor jako środki wyrazu. Motto malarki to: "Ciągle szukać własnego ‘ja’ i walczyć z tym szczęściem, którym jest malowanie”.

Teresa Pągowska, "Przesypywanie czasu”, Galeria aTak, ul. Krakowskie przedmieście 16/18, Warszawa, wystawa czynna od 5 września do 29 listopada