Gina Brooke pracowała przy trzech światowych trasach koncertowych Madonny. Dba o wizerunek największych gwiazd show-biznesu - m.in. Anne Hathaway, Katy Perry czy Justina Timberlake'a. Jej kreacje makijażowe obecne są na łamach najbardziej prestiżowych magazynów modowych i lifestylowych, jak "Vogue" i "Harper's Bazaar". Brooke pracuje również przy kampaniach dla światowych marek, np. Dolce & Gabbana i Giorgio Armani.

Jaką osobą przy współpracy okazała się Madonna?

Gina Brooke: Ogromnie się cieszę, że na swojej drodze spotkałam Madonnę. To perfekcjonistka, która pracuje tylko z ludźmi, którzy potrafią najlepiej i najszybciej wykonać swoje zadanie. Każda jej trasa koncertowa była dla mnie fantastycznym doświadczeniem. Jest wymagająca, ale równie dużo wymaga też od siebie. Lubi wprowadzać zmiany w swoim wizerunku. Jeśli spodoba jej się nowy pomysł stylizacyjny, musisz umieć od razu go zrealizować - dlatego tak ważna jest szybkość w działaniu i współpraca z ludźmi, do których masz pełne zaufanie.

Czy praca makijażysty sprzyja nawiązywaniu bliższych relacji z gwiazdami, które maluje?

Współpracę z gwiazdami traktuję jako część mojej pracy. Oczywiście, charakter mojego zawodu sprawia, że poznaję te osoby bliżej. Muszę dowiedzieć się, jakie są ich oczekiwania i zdobyć zaufanie. Staram się doradzać i proponować najlepsze rozwiązania stylizacyjne. Przedstawiam swoje sugestie i pomysły, ale ostateczna decyzja zawsze należy do osoby, z którą współpracuję. Makijaż to możliwości, dzięki którym można podkreślać swoje piękno. Uważam, że kobiety powinny wykorzystywać je w taki sposób, by być sobą i czuć się z tym bardzo dobrze.

Co dzieje się za kulisami koncertu tuż przed jego rozpoczęciem?

Praca przy tak wielkim wydarzeniu to ogromne wyzwanie. Makijażysta musi działać pod presją czasu oraz według precyzyjnych wytycznych, scenariusza koncertu. Z tego powodu jest to trudna i bardzo wymagająca praca, w której liczy się umiejętność działania w różnych warunkach. To stresujące zajęcie, ale przynoszące mnóstwo satysfakcji. Bardzo dużo pracy wykonujemy też oczywiście przed samą trasą koncertową. Trenujemy przez kilka tygodni - musimy dokładnie wiedzieć, w którym momencie i w którym dokładnie miejscu za sceną możemy wykonać lub poprawić makijaż. Wszystko dzieje się według wcześniej przećwiczonego planu.

Czy zdarza się, że musicie porzucić ten plan, by dostosować się do biegu wydarzeń?

W czasie koncertu niektóre rzeczy musimy zmieniać - czasem nie wszystko wychodzi lub chcemy coś udoskonalić. Niekiedy artysta chce po prostu coś zmienić, wprowadzić coś nowego, pokazać się publiczności od nowej strony. Dlatego tak ważna jest elastyczność, otwartość i odwaga w dokonywaniu takich zmian.

Jakim największym wyzwaniom musi sprostać makijażysta odpowiadający za wizerunek gwiazdy podczas koncertu?

Dużym wyzwaniem przy pracy w czasie koncertów na wielkich arenach jest wysoka wilgotność powietrza. Dlatego tak ważne jest zastosowanie odpowiednich produktów, które pozwolą wykonać makijaż cechujący się doskonałą trwałością. Musi on również zdać egzamin przy mocnym scenicznym świetle. Stosuję wodoodporne produkty i kosmetyki z dużą ilością pigmentu.

Czym różni się makijaż sceniczny, jaki np. ma na sobie Madonna podczas koncertów, od tego, który tworzy się przy okazji innych projektów artystycznych?

Makijaż sceniczny jest szczególnym rodzajem stylizacji i oczywiście różni się znacząco od makijażu, który wykonuje się na co dzień. Przede wszystkim musi on sobie poradzić z wyzwaniami otoczenia w czasie koncertu - mocnym światłem oraz ciepłem, które panuje na scenie. W swojej pracy wykorzystuję metodę nawilżania skóry Intraceuticals - zabieg, który świetnie przygotowuje ją przed nałożeniem makijażu. Podstawą doskonałej stylizacji jest piękna i zdrowa skóra, a Intraceuticals ogromnie mi w tym pomaga. Dzięki niemu makijaż wygląda jeszcze piękniej.

>>> ZOBACZ RÓWNIEŻ!