Dziennik Gazeta Prawana logo

Implantowej afery ciąg dalszy: eksperci nie potwierdzają zagrożenia

3 lutego 2012, 09:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Implantowej afery ciąg dalszy: eksperci nie potwierdzają zagrożenia
Shutterstock
Dostępne dane nie pozwalają na jednoznaczne wnioski w sprawie ryzyka zdrowotnego dla kobiet z implantami piersi PIP - ocenili naukowcy w raporcie dla KE. Przyznali jednak, że istnieje "obawa o możliwość stanów zapalnych wywołanych przez pęknięte implanty PIP".

Raport wykonany na zlecenie Komisji Europejskiej opublikował w czwartek Komitet Naukowy ds. Pojawiających się i Nowo Rozpoznanych Zagrożeń dla Zdrowia (SCENIHR).

Implanty nieistniejącej już francuskiej firmy Poly Implant Prothese (PIP) wszczepiono ok. 500 tys. kobiet na całym świecie. Według rządu w Paryżu, wypełnienie implantów niemedycznym żelem silikonowym powodowało ryzyko wycieków i pęknięć. We Francji stwierdzono 16 nowotworów piersi u kobiet z tymi implantami; nie potwierdzono jednak dotąd związku zachorowań z ich wszczepieniem.

SCENIHR miał m.in. odpowiedzieć na pytanie, czy implanty wykonane przez PIP są bardziej podatne na uszkodzenia niż inne. Naukowcy wskazali, że skład wypełnienia implantów tej firmy było bardzo zróżnicowany i tak samo różniły się ich właściwości. Potwierdzili, że wiele z nich było wykonanych z niemedycznego silikonu. "Ten rodzaj silikonu może zawierać składniki, które mogą osłabić osłonę implantu i spowodować przeniknięcie do tkanki" - brzmi cytowany przez KE fragment raportu.

Naukowcy uznali, że każdy przypadek musi być oceniany indywidualnie i rekomendują, by kobiety, które obawiają się o swoje zdrowie, skontaktowały się ze swoim chirurgiem.

KE poinformowała w czwartek, że zleciła SCENHIR dalsze analizy skutków zdrowotnych wszczepienia tych implantów w oparciu o wyniki dochodzeń w krajach członkowskich UE.

- - powiedział komisarz UE ds. zdrowia John Dalli.

Na wiosnę KE ma zrewidować dyrektywę dotyczącą wyrobów medycznych. - - zapewnił komisarz.

Ponadto kraje UE same podejmują działania i współpracę. - - poinformował na konferencji prasowej w Brukseli rzecznik komisarza Dallego, Frederic Vincent.

Produkowane we Francji implanty PIP w ponad 80 procentach trafiały na eksport, zwłaszcza do Ameryki Łacińskiej, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii.

W środę belgijskie ministerstwo zdrowia i Wysoka Rada ds. Zdrowia (CSS) zaleciły kobietom usuwanie tych implantów. Wcześnie Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleciła wszystkim kobietom z protezami firmy PIP, by skontaktowały się z lekarzami. W grudniu rząd francuski zalecił profilaktyczne usunięcie protez około 30 tysiącom pacjentek.

Z Brukseli Julita Żylińska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj