Przed Paulo Melim Anderssonem dla domu mody Chloe projektowały takie sławy jak Stella McCartney i Karl Lagerfeld. Szwed ma niełatwe zadanie, ale wywiązuje się z niego całkiem nieźle. Jego kolekcja była przejrzysta, kobieca, choć niezapadająca w pamięć.
Biały, minimalistyczny wybieg i modelki ubrane w sukienki z delikatnych materiałów. Przewaga bieli i pasteli, ale też sporo świeżych, intensywnych barw: jaskrawego różu, fioletu i tuskusu. Do tego odrobina eleganckiej czerni.
Luźne ubrania Anderssona są niewątpliwe bardzo ładne i mają sporo klasy, a dla jego akcesoriów: fikuśnych torebek z krokodylej skóry można stracić głowę.
Luźne suknie
Tuniki w stylu lat 60.
Delikatne tkaniny
Fikuśne torebki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|