Dziennik Gazeta Prawana logo

Prawdziwe ofiary mody

5 listopada 2007, 23:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pokaz mody zazwyczaj jest pretekstem do pokazania pięknych kreacji na pięknych kobietach. Ale nie zawsze. Młody niemiecki projektant Bernhard Wilhelm wolał uświadomić światu, że praca modelki może się wiązać także z cierpieniem.

Dziewczyny, które pokazały się na paryskim wybiegu z trupiobladym makijażem, nie wyglądały na szczęśliwe. I trudno im się dziwić, skoro Wilhelm zakuł je w drewniane dyby i pozamykał w klatkach.

Nie wiadomo, dlaczego projektantowi moda zaczęła się tak nagle źle kojarzyć. 33-letni Niemiec, który pobierał nauki u Alexandra McQueena i Vivienne Westwood, słynie z kolorowych, pełnych życia kreacji. Nie żałuje intensywnych kolorów i uwielbia różnorodne rzucające się w oczy wzory. Ale jak większość młodych twórców, lubi też prowokacje i wie, że podczas pokazów w Paryżu (gdzie obok swoje kolekcje pokazują Galliano, Gautier i Lagerfeld) musiał zrobić, co oryginalnego, by wryć się widzom w pamięć. I zdaje się, że cel ten został osiągnięty.

Zakute w drewniane dyby

Zamknięte w klatkach

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj