Dziennik Gazeta Prawana logo

Byle szokować!

5 listopada 2007, 23:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Projektował kielichy, ornaty mszalne i szaty liturgiczne dla Jana Pawła II. Współpracował z Andy'm Warholem. Ubiera znane osobistości, takie jak księżna Yorku Sara, a także personel w sieci hoteli Sofistek. Od trzech lat współpracuje z firmą Rossignol, producentem sprzętu sportowego. Jean-Charles de Castelbajac tworzy od 40 lat i stale szokuje.

Paryskie show kontrowersyjnego i pomysłowego projektanta zachwyciło publiczność oryginalnymi kreacjami, zabawną stylizacją i intensywnością barw. Kolekcję wiosna-lato 2008 trudno ocenić w kategorii użyteczności. Z całą pewnością jednak proponowane przez JC de Castelbajaca kreacje są fikuśne, wesołe i nasycone pop-artem. Projektant słynie z tego, że lubi szokować. W Paryżu był więc w 100 procentach sobą!



Wiosenne, spokojne płaszczyki zaprezentowane podczas pokazu to gustowne preludium do dalszej części modowego show.


Fascynacja twórczością Andy Warhola zaowocowała nie tylko współpracą z artystą, ale pozostawiła trwały ślad w działalności JC de Castelbajaca. Flaga amerykańska jako płaszczyk, wspaniałe kombinacje kolorystyczne i wydziwione fasony nawiązują do kultowego pop-artu.


Nie zabrakło także propozycji dla fanek futbolu i szybkich samochodów. W takich kreacjach trudno pozostać niezauważoną...


Trochę mocnego rocka, szczypta glamour-u, złożone deklaracje, a na głowie cesarski laur - obraz kobiety XXI wieku?


Liz Taylor jako Kleopatra czy rozbrajający emotikon? Nieważne. Ważne, by wywołało uśmiech na Twojej twarzy!

W skarbcu katedry Notre-Dame znajdują się kielichy i ornaty mszalne zaprojektowane przez JC de Castelbajaca na obchody Światowego Dnia Młodzieży w 1997 roku. Gdy natomiast odkryto, że szaty młodych kleryków mają ma plecach kolory tęczy, projektanta okrzyknięto skandalistą. Modelka na pokazie w Paryżu nie była co prawda ubrana w mszalną szatę, ale i tak wzbudziła ogromną sensację, paradując w białym kombinezonie w kostki w kolorach tęczy.

Paryski pokaz projektanta jest dowodem na to, że JC de Castelbajac nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i można się spodziewać, że nieraz nas jeszcze zaskoczy. Czemu nie? Przecież lubimy się uśmiechać!


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj