Już od momentu zaręczyn z księciem Williamem garderoba Kate Middleton była na celowniku mediów na całym świecie. Dzięki stałej obecności w mediach księżnej udało się wypromować wiele kreacji, na które pozwolić sobie można każda przeciętna Brytyjka. Tzw. efekt Kate sprawiał, że nosze przez nią ubrania dosłownie znikały ze sklepów sieciowych, a Brytyjki nagle zapragnęły wyglądać bardziej kobieco.

Ale największe podziękowania należą się Kate nie od producentów dobrze skrojonych, eleganckich sukienek, ale... cielistych rajstop. Wyroby pończosznicze, nie tylko zresztą na Wyspach, cieszyły się owszem dużym wzięciem, ale wśród kobiet w starszym wieku. Zwłaszcza młode gwiazdy unikały ich i nawet w środku zimy prezentowały na dywanie gołe nogi. Stylizacje Kate znacznie poszerzyły grono fanek cielistych rajstop, a nawet uczyniły z nich pewien standard.

Brytyjska sieć supermarketów Asda przyznała, że sprzedaż cielistych rajstop wzrosła w ich sklepach o 500 proc. i w dużej mierze jest to zasługa Kate Middleton, którą klienci bardzo podziwiają. Potwierdzenie znaleźć można także w internecie - tam również zwiększyło się zainteresowanie hasłem "skin-coloured tights".

- Mamy nadzieję, ze fenomen Kate nie minie, ponieważ już teraz stała się międzynarodową ikoną stylu i ludzie na całym świecie z niecierpliwością czekają, co założy na siebie następnym razem - powiedział rzecznik sprzedawanej w Asda marki George.

Do księżnej Cambridge już teraz dołączają inne znane kobiety. Cieliste rajstopy chętnie nosi jej siostra Pippa Middleton, a także Carla Bruni-Sarkozy. Na dworze królewskim cieliste rajstopy to element obowiązującej etykiety. Potwierdziła to żona Toma Hanksa, Rita Wilson, która specjalnie musiała kupić takie rajstopy, żeby być w zgodzie z dree code'm i móc skorzystać z zaproszenia na uroczystość w Buckingham Palace.

>>> ZOBACZ ZDJĘCIA!