Rodzice proszą nowego ministra pracy i polityki społecznej Włodzimierza Kosiniaka-Kamysza o wprowadzenie skutecznej polityki rodzinnej. Działacze Stowarzyszenia Głos Rodziców chcą przede wszystkim przeorganizowania systemu opieki nad najmłodszymi dziećmi. Swoje uwagi zawarli w dziesięciu postulatach, które właśnie trafiły na biurko ministra.
Reklama
„Kluczową kwestią dla tego rządu jest jak najszybsze odwrócenie katastrofalnych tendencji demograficznych objawiających się spadkiem i tak już niskiego wskaźnika dzietności” – pisze Małgorzata Lusar ze stowarzyszenia.
Ich zdaniem, aby ten stan zmienić, samorządy powinny dostawać z budżetu państwa dotację na opiekę nad dziećmi, które mają mniej niż trzy lata. Ponadto ich zdaniem ustawowo powinien zostać określony system naliczania opłat za żłobek i maksymalny wymiar takiej opłaty. Obecny model według stowarzyszenia przerzuca ten ciężar na rodziców, którzy w ten sposób finansują zadanie własne gminy. Stowarzyszenie proponuje też, aby niepubliczne żłobki wzorem niepublicznych przedszkoli obligatoryjnie otrzymywały od gminy 75 proc. kwoty, jaką na dziecko w żłobku publicznym przeznacza gmina. Inicjatywa stowarzyszenia sięga także poza gminę, chce też ono zachęt dla przedsiębiorców, które prowadziłyby do tworzenia przyzakładowych żłobków, np. w formie preferencji podatkowych.
Głos Rodziców przypomina, że według ostatnich danych GUS za 2010 r. wskaźnik dzietności w Polsce wynosi 1,38 proc., podczas gdy poziom zapewniający zastępowalność pokoleń wynosi 2,15 proc. Tej różnicy ich zdaniem nie da się wyrównać bez zdecydowanych działań prorodzinnych.