Książka opowiada historię 14-letniej otyłej Maggie, która postanawia przejść na dietę. Dzięki ćwiczeniom i ograniczeniu jedzenia z niepewnej i zakompleksionej dziewczynki przeistacza się w szczupłą, atrakcyjną gwiazdę szkolnej drużyny futbolowej.

Reklama

Publikacja pojawi się w sprzedaży bezpośredniej w Stanach Zjednoczonych w październiku, a już teraz dostępna jest w księgarniach internetowych. I mimo, że wydawca zachwala ją jak tylko może, to zdaniem lekarzy, pozycja może być niebezpieczna dla dzieci.

Docelowa grupa wiekowa, do której książka jest skierowana, to dzieci w wieku 6 - 12 lat. A, zdaniem lekarzy, w tym właśnie wieku rozwijają się wszelkiego typu zaburzenia jedzenia. Oczywiście jest także druga strona medalu -plaga otyłości dziecięcej. Tylko w Wielkiej Brytanii aż 3o proc. dzieci ma nadwagę.

Krytycy podkreślają, że to nie małe dzieci, a ich rodzice powinni być adresatem książki opisującej dietę ich pociech, bo to właśnie oni mogą walczyć z nadwagą dziecięcą. Kontrowersje wzbudza już nawet sama okładka. Przedstawia ona puszystą dziewczynkę ściskającą w ręku za małą sukienkę, która patrzy na swe szczupłe, atrakcyjne odbicie w lustrze.

- Oczywiście problem nadwagi dziecięcej spędza sen z powiek, zarówno rodzicom, jak i ich pociechom. I niestety z tego, co mi wiadomo, walka o idealny wygląd dopadła już nawet bardzo małe dzieci. Już sześciolatki wierzą, że rozmiar ubrania, jaki noszą określa to, jakimi są ludźmi - uważa Susan Ringwood, dyrektor organizacji charytatywnej "Beat" zajmującej się problemem zaburzeń jedzenia.

- Diety, same w sobie, nie powodują zaburzeń jedzenia. Jednak w połączeniu z niską samooceną stwarzają ryzyko bulimii, czy anoreksji. Dzieci powinny być odchudzane tylko i wyłącznie pod nadzorem lekarza. Oczywiście w miarę jak rosną i dojrzewają powinny przybierać na wadze, dlatego potrzebują pełnej gamy składników odżywczych. Muszą również dostarczyć swemu organizmowi adekwatną do ich wieku ilość kalorii, by mogły się zdrowo rozwijać. Problemy wieku młodzieńczego i tak ich w końcu dopadną i nie ma sensu kłopotać ich nimi, gdy mają zaledwie sześć lat - dodała.

Przedstawiciele serwisu NHS Choices twierdzą, że najlepszym sposobem na odchudzenie dzieci jest zapewnienie im regularnych posiłków, razem z resztą rodziny i dbanie o to, by nic ich wtedy nie rozpraszało. Ich zdaniem dzieci powinny również pić soki owocowe, albo wodę oraz jeść zdrowe przekąski, takie jak rodzynki czy marchewki, zamiast chipsów i słodyczy. A od wieku pięciu lat powinny być zachęcane, do co najmniej godzinnych ćwiczeń fizycznych.

Również Brytyjska Fundacja Dietetyki przestrzega przed zagrożeniem, jakie może ze sobą nieść "Meggie przechodzi na dietę". - Bardzo ważnym jest, by zaszczepić dzieciom zdrowe podejście do jedzenia w miarę wcześnie i dbać o to, by miały zdrowy stosunek do ludzkiego ciała - stwierdził rzecznik organizacji.