Pomysł jest nader interesujący: sceneria jak z serialu "Gotowe na wszystko" i idealnie zadbane gospodynie domowe, dla których lekiem na całe zło jest strzyżenie trawników i regulowanie krzaczków. "Niektórych całkiem dużych", jak śpiewają w reklamie zawstydzone dziewczęta. Sielankowa sceneria wcale nie zapowiada, że na końcu filmiku jako główny produkt pokaże się maszynka do golenia okolic bikini...

CO ZROBIĆ, BY KOBIETY TO KUPOWAŁY

Wilkinson wpadł na niezwykle nietypowy pomysł. Ponieważ firma nie raz już reklamowała produkty do golenia dla kobiet, wie, że faceci z agencji reklamowych nie zawsze potrafią ze swoim pomysłem wstrzelić się w damską grupę docelową. A kobiety mają już dość przepełnionych erotyzmem reklam swoich produktów, które erotyczne dla nich zupełnie nie są. Firma wyszła więc na przeciw niechęci do wykorzystywania podmiotowo kobiet w reklamie i zatrudniła zespół pań aby uniknąć stereotypowego spotu.

"Mow the lawn" powstał w ramach amerykańskiego oddziału agencji JWT niemal wyłącznie dzięki kobietom: począwszy od dyrektorów kreatywnych – Sary Barclay i Lisy Topol, przez dyrektor artystyczną Megan Penmann, aż po copywriter Margie Chidley. Jak zauważa "Marketing przy Kawie", kobiece reklamy, czyli przez kobiety i dla kobiet robione, mają swoje cechy charakterystyczne, które mogą potem świadczyć o sukcesie produktu na rynku: "To przeciwieństwo standardowego myślenia, że marka powinna pojawić się już w pierwszej sekundzie spotu. W "kobiecych" reklamach nie znajdziemy też takich elementów jak rozkaz, sugestia sprawowania kontroli, rywalizacja, pokonywanie przeciwników, wywoływanie zazdrości u innych.

GOLENIE POPRAWIA SAMOPOCZUCIE

Podstawą przekazu są reguły ładu i estetyki, zgodnie z którymi zadbany, zmieniający się na lepsze świat daje komfort zamieszkującym go ludziom – stąd użycie motywu dbałości o zieleń i przycinania krzewów, który pojawia się także w innym spocie Wilkinsona dotyczącym maszynek do golenia okolic intymnych".

Reklamie towarzyszy dodatkowo strona internetowa "Quattro for Woman Bikini"
(http://www.wilkinsonsword.co.uk/women/
poodles ), na której można znaleźć informacje dodatkowe, których reklama nie wykłada na talerzu: modele, ceny, itp. Co ciekawe, panie z poczuciem humoru mogą też wirtualnie ogolić tam swojego pieska, pudelka.

p

_____________________________________________

NIE PRZEGAP:

>>> Wytwornie czy z pazurem?
>>> Czy ciężarna kobieta to dobra modelka?
>>> Oto najbardziej rozwiązłe kobiety świata