Nie, nic mnie nie boli - czuję się świetnie. Nie traktuję mojego udziału w tym konkursie jako porażki.
Nie jest mi przykro, bo wiem, że aby artysta mógł odnieść sukces w tym konkursie, musi się na to złożyć wiele czynników. Mój budżet był kilkunastokrotnie mniejszy od budżetów
pozostałych reprezentantów. Nie bez znaczenia są także pewne sympatie i antypatie państw. Nie przejmuję się sprawami, na które po prostu nie mam wpływu.
Oczywiście, że nadal będę występować. Zauważyłam, że udział w konkursie Eurowizji pozytywnie wpłynął na to, co dzieje się wokół mnie. Przede mną bardzo pracowity okres. Czekają mnie nowe nagrania, koncerty. Otrzymuję wiele ciekawych propozycji i to nie tylko z Polski - myślę, że kilka pomysłów zrealizuję, ale jeszcze za wcześnie, aby o nich mówić. Zauważyłam, że grupa osób, która mi kibicuje bardzo się powiększyła, więc zamykanie się w domu i rozmyślanie, dlaczego ziemia jest okrągła, byłoby mało rozsądne. Nie zamierzam zawieść moich fanów. Mam dla kogo nagrywać i przed kim występować.
Nie reaguję, bo ich po prostu nie czytam... Szkoda mi na to czasu.
Cudownie! Trzymam za was kciuki. Coś się powinno z tym zrobić, przecież nie chodzi tylko o mnie, lecz o całą grupę ludzi popularnych i bezustannie obrażanych przez niektórych internautów.
Nie jestem przeciwko anonimowości w internecie. Jestem przeciwko wypaczeniu idei wolności słowa. Każdy ma prawo do wypowiedzi, szczególnie jeśli dana wypowiedź wnosi coś ciekawego do
dyskusji, ale na pewno powinien to robić w sposób zgodny z zasadami kultury.
Porównanie tego typu jest oczywiście bardzo miłe, bo to genialna wokalistka, ale myślę, że się jednak różnimy. Ja jestem po prostu Lidią Kopanią.
_______________________________________________________
>>> Największy błąd Jolanty
Kawśniewskiej
>>> Gwiazdy, które kochają się w ukryciu
>>> Stanisław Sojka: Zaliczyłem dno
>>> Tyszkiewicz: Spot Majewskiego
należy zignorować