Spekulacje na temat wygranej Muchy zapewne nie ucichną jeszcze przez jakiś czas. Czy słusznie wygrała, czy wynik był przesądzony z góry, komu i dlaczego zależało na takim finale?

czytaj dalej


Naszym zdaniem Anna Mucha nie tylko wytańczyła sobie wygraną - pokazała wszak, że amator może nauczyć się tańca w stopniu niemal równym zawodowcowi, ale także pokazała, jak wielką metamorfozę - nie tylko tę fizyczną - może przejść kobieta.

Mucha schudła co prawda jeszcze przed pierwszym odcinkiem "TzG", a efekty tegoż można było podziwiać w elektryzującej sesji dla "Playboya", ale nie to nas urzekło najbardziej...

czytaj dalej


Byliśmy świadkami spektakularnej przemiany aktorki. W pierwszych odcinkach gwiazda sama przyznawała, że jest "jak drewno". Szło jej jak po grudzie, nie czuła się komfortowo w tańcu... Ale potem nastąpiła jakby wielka erupcja seksapilu Muchy - z odcinka na odcinek lepiej się ruszała, zaczynała zachowywać się coraz bardziej kobieco i było widać, że znakomicie czuje się w tym, co co robi.

czytaj dalej


I jeszcze jedno: czy nie wydaje się wam, że Mucha wygrała, bo... spokorniała? Z uwagą słuchała wyroków jury, ze skromnością - jakże niepodobną do tego, co prezentowała w "Jak oni śpiewają" - podchodziła do swoich umiejętności tanecznych. Tu nikomu nie pyskowała, nie mądrzyła się - przybrała postawę uczennicy, która staje się powoli mistrzynią.

czytaj dalej


Dodatkowy plus dajemy Ani za to, że udowodniła, że niekoniecznie trzeba się rozebrać, by zakręcić motylki w brzuchu niejednego faceta. Stroje, w jakich wystąpiła Mucha doskonale podkreślały i figurę aktorki, i jej temperament, i właśnie tę przemianę: kobieta, nie dziewczynka, seksowna, a nie wulgarna.

czytaj dalej


Dorota Williams, szefowa zespołu stylizacji i charakteryzacji TVN, która była odpowiedzialna za wszystkie kreacje w "Tańcu z gwiazdami" przyznaje, że była to piekielnie trudna sztuka - wszak strój do tańca powinien być wygodny dla tancerza, a jednocześnie oczarować widza. Nie zapomniajmy także, że musi być dopasowany do sylwetki... Nie we wszystkich telewizyjnych show to się udaje - vide wpadki modowe Joanny Liszowskiej w "Jak oni śpiewają".

czytaj dalej


Wszystko jedno, czy wynik programu był z góry zaplanowany. Dla nas Anna Mucha obroniła swą wygraną w każdym odcinku tej edycji "Tańca...", a konkurencję rzeczywiście miała bardzo groźną.

Co więc nie "pasuje" nam w Nataszy?

czytaj dalej


O Nataszy Urbańskiej już od dawna było wiadomo, że jest zwierzęciem estradowym. Tańczyła w teatrze Buffo, występowała w telewizyjnej "Przebojowej nocy". Wdziewała różne kreacje, pokazywała wiele twarzy... zawsze doskonała, znakomicie przygotowana, bez cienia skargi wykonywała najtrudniejsze nawet taneczne akrobacje. W "Tańcu z Gwiazdami" nie pokazała właściwie nic nowego...

czytaj dalej


Oczywiście, udowodniła, że znakomicie tańczy (co wielu, na przykład Zygmunt Chajzer miało jej za złe). I o ile w jej przypadku program był kontunuacją dotychczasowej kariery, o tyle dla Muchy stał się niespodziewanie jej całkowicie nowym etapem...

czytaj dalej


Zobaczcie jeszcze raz, jak obie gwiazdy wyglądały w pięknych, niecodziennych kreacjach. Warto nacieszyć oko, zanim wskoczymy w grube, zimowe swetry i polarowe spodnie...

W 6. odcinku walc angielski w american smooth do niezapomnianego "Sunrise, Sunset" odcisnął się nam mocniej w pamięci dzięki pięknej kreacji Nataszy.

czytaj dalej


Odcinek 6 to quickstep w american smooth, w doskonałej stylizacji, jak ulał pasującej do jej urody. Urocza Hiszpanka Ania Mucha została ubrana w megakobiecą sukienkę - bo zestaw koronka i grochy to coś, co się nigdy nie zestarzeje. Do takiej Ani żadnemu mężczyźnie nie trzeba by było dodawać muchy (hiszpańskiej).

czytaj dalej


Przepiękna piosenka, bo "Hello" Lionel'a Richie i nieźle zatańczony fokstrot - oto, co zapamiętamy z odcinka 4 X edycji show. Mucha retro spodobała się nam, aczkolwiek kreacja należała do najbardziej zachowawczych w całym programie. Gdybyśmy mieli zabawić się w jury, to od nas za sukienkę byłaby szóstka...

czytaj dalej


W odcinku 7 Ania i Rafał zatańczyli jive "Rockin' Robin" Jimie'go Thomasa. To jedyna kreacja Muchy, która nie przypadła nam do gustu....