Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziennikarka na wizji wzięła pigułkę gwałtu. Wstrząsające nagranie

21 października 2024, 19:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dziennikarka wzięła na wizji pigułkę gwałtu
Dziennikarka wzięła na wizji pigułkę gwałtu/Shutterstock
Dziennikarka Daisy Maskell poddała się kontrowersyjnemu eksperymentowi. Zdecydowała się na własnej skórze sprawdzić, jak działa pigułka gwałtu. Jej zachowanie zarejestrowały kamery. Program powstał z uwagi na rosnącą liczbę przestępstw na kobietach, którym podano pigułkę gwałtu.

Dziennikarka wzięła pigułkę gwałtu

Daisy Maskell to brytyjska dziennikarka związana z BBC i Channel 4. To właśnie we współpracy z tą drugą stacją Maskell poddała się kontrowersyjnemu eksperymentowi. Dziennikarka zdecydowała się - w kontrolowanych warunkach - przyjąć pigułkę gwałtu. - Wiedziałam, że chcę nakręcić film, ponieważ ofiary nie otrzymały wsparcia ani sprawiedliwości, ale chciałam też zrobić coś poruszającego, ponieważ jest to przestępstwo rzadko zgłaszane, a także pokazać ludziom skutki nadmiernego spożycia alkoholu i kwestie, na które należy zwrócić uwagę - uzasadniła swoją decyzję.

Nad przebiegiem eksperymentu oraz zdrowiem dziennikarki cały czas czuwali lekarze. Dokument, który powstał na tej podstawie, ma na celu szerzenie świadomości na temat działania pigułki gwałtu. Skala zjawiska - nie tylko w Wielkiej Brytanii - jest ogromna, a wiele przestępstw na kobietach, którym podano ten środek, nigdy nie trafia do rejestru służb.

Co się dzieje z kobietą po pigułce gwałtu?

Efekty działania pigułki gwałtu było widać już po kilku minutach po jej zażyciu. Pierwszym objawem była sposób mówienia dziennikarki, który stał się spowolniony i niewyraźny. - Moja mowa sprowadzała się do bełkotu, a potem niemal odcięłam się od otoczenia, w którym się znajdowałam. Słyszałam słowa wychodzące z moich ust, ale słysząc je, miałam wrażenie opóźnienia. Nie czułam się zbyt obecna – czułam się bardzo wycofana i zamknięta – powiedziała Maskell.

Policja apeluje o zachowanie czujności. Pigułka gwałtu nie ma smaku ani zapachu. Rozpuszczona w napoju jest całkowicie niewyczuwalna. Służy do "uśpienia" ofiary, która po ocknięciu się, zupełnie nie pamięta, co się z nią działo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj